16/06/2020
4 maja 2020 minął rok od nabycia Espero.
Przyznam, że początkowo szukałam wersji 2.0 SOHC, jednak prędzej znajdziesz tę wersję silnikową ze zdrową blachą w Iranie, z produkcji w Kerman, niż z linii montażowej na Żeraniu. Zmodyfikowałam priorytety, ale preferencje zostały trzy - koniecznie SOHC, podwozie i nadwozie w stanie przynajmniej dobrym+ - resztę będzie taniej skorygować (o czym, w kilku przypadkach, myliłam się w założeniu, że podzespoły z Opla i Daewoo FSO będą tanie i zawsze dostępne). SOHC ze względu na prostotę - mniej problemów z napędem rozrządu w dwudziestokilkulatku oraz rzadsze występowanie na rynku wtórnym. Rozszerzyłam poszukiwania o 1.8 i trafiłam na egzemplarz z ciekawą historią. Właściciel, policjant (również z interesującą historią - jeśli trafi na tę stronę, serdecznie pozdrawiam i jak obiecałam, tak robię ;) ), jeździł nim do pracy 2x130 km - w niczym mu się tutaj nie dziwię, bowiem Espero właśnie do takich długich tras autostradowych zostało stworzone. Obejrzałam furę, właściciel miał do niej bardzo duży sentyment (co zresztą było widać - nie chciał przekazać go osobie na dojeżdzenie i zezłomowanie), pojechaliśmy na przegląd na SKP i na test kompresji na cylindrach. Wyszło 11, 11, 12, 12 - co jak na 50 tysięcy km zrobionych na gazie a prawie 292 tysiące km na liczniku zupełnie nie było złym wynikiem. Fajna fura z fajną historią, zwłaszcza dla mnie, wychowanej na Psach i starym Pitbullu, w którym Despero jeździł Espero. Wszystkie szyby i lusterka są znakowane. Zachowały się oryginalne naklejki z namiarem salonu sprzedaży Daewoo. Subiektywnie poczułam, że to właśnie ten egzemplarz do renowacji - wiedziałam wstępnie o problemach, kupiłam, zarejestrowałam, przedłużyłam OC. W maju spisałam pierwszą listę elementów do poprawy.
Po krótce, mimo czasu poświęconego na serwisowanie, przez rok od zakupu przejeździłam nim nieco ponad 4 tysiące kilometrów. Spalanie benzyny na poziomie 10-11 l/100 km, gazu jeszcze nie szacowałam, ponieważ do momentu wymiany nieszczelnego reduktora przestałam używać.
CO JUŻ UDAŁO SIĘ ZROBIĆ?
- wymiana całego układu wydechowego (podwójna rura kolektorowa, tłumik środkowy, tłumik końcowy) + rurka wlewu paliwa (stara dziurawa, wybijało pistolet podczas tankowania)
- profesjonalna regeneracja zbiornika paliwa - to jest niestety jeden z elementów, którego już nigdzie poza szrotem nie dostaniecie. A że wolę restaurować własny, niż kupować cudzy też dziurawy, oddałam do renowacji ze sprawdzeniem szczelności gazem i wstępnym testem z cieczą
- kompletna wymiana układu hamulcowego, w tym sztywnych przewodów hamulcowych tylnych
- wymiana wybitego sworznia wahacza przedniego i łożysk kół tylnych
- zakup nowego akumulatora Banner Power Bull Professional P6340 12V 63Ah
- regeneracja alternatora, który dwa miesiące po wymianie na dobry nowy akumulator przestał wydalać z ładowaniem go
- wymiana termostatu
- usunięcie wycieku oleju z aparatu zapłonowego
- zabezpieczenie filtra powietrza (pęknięte mocowanie) i rur podwozia nowymi obejmami
- wymiana wszystkich płynów eksploatacyjnych z czyszczeniem układów + wlanie pasujących dobrej jakości - hamulcowy, chłodniczy, wspomagania, olej silnikowy, przekładni skrzyni biegów
- wymiana filtrów: powietrza, oleju, paliwa, kabinowe (przeciwpyłkowe)
- wymiana świec zapłonowych dobranych pod gaz
- wymiana wszystkich żarówek w samochodzie (łącznie z bocznymi kierunkowskazów, wewnętrznymi, oświetleniem tablicy i bagażnika) - Philips White Vision, Philips Vision Plus, Osram Night Breaker Laser
- polerowanie reflektorów w BlueBear Wrocław – przód pełna korekta (szlifowanie, polerowanie), tył polerowanie, a całość zabezpieczona powłoką ceramiczną
- nowe opony Continental EcoContact 6 185/65 R14 86 H
- nowe felgi aluminiowe DEZENT TD 6,00x14 4x100.00 35,00 do opon letnich + czarne śruby i czarne śruby McGard
CO JEST DO ZROBIENIA?
- geometria
- poprawienie elementów u gazownika - lepsze filtry, nowy reduktor, nowy czujnik temperatury reduktora
- renowacja skrzyni biegów - ten sam przypadek, co zbiornik paliwa - wolę naprawić własną, niż zamontować podobną ze szrotu. Nie jest dramatycznie, ale już wyraźne wskazanie do naprawy
- wymiana autoalarmu na współczesny, z nowym kompletem kluczyków - do obecnego nie dorobi się pilota już nigdzie
- wyłamana osłona/oprawa żarówki pozycyjnej lewego klosza - byłoby to prostsze z wymianą całego klosza, gdybym nie wykonała polerowania oryginalnych z powłoką ceramiczną
- zamek bagażnika nie otwiera się z kluczyka, tylko z przycisku w drzwiach kierowcy
- problem z chowaniem się anteny radiowej na ostatnim odcinku
- ogarnięcie wiszących przy stacyjce kabli
- bardzo wolno działające siłowniki szyb tylnych - do wymiany lub wina starych odkształconych uszczelek
- przy otwieraniu drzwi, po prawej stronie nie zapala się światło w aucie
- dość słabe siłowniki drzwi
- wymiana niedziałającego gniazda zapalniczki
- wymiana fotela kierowcy z Opla Astry, który zamontował poprzedni właściciel, na oryginalny podprofilowany miękki fotel Espero
- regeneracja ori kołpaków na zimowe felgi stalowe
- blacharka: ocynk, lakierowanie pod kolor, folia
- wnętrze: naprawa lub wymiana pękniętego ze starości i promieni słonecznych panelu kokpitu, nowa wykładzina, boczki i tapicerka foteli (tylna kanapa była kiedyś zalana na całej długości jakąś tłustą cieczą i przykryta pokrowcem)
- modernizacja: dodanie rozpórki kielichów przedniego zawieszenia, wymiana amortyzatorów na olejowo-gazowe, ewentualna zamiana bębnów tył na tarcze lub tarcze wentylowane (jak fabryczne na przodzie - nie wiem, zobaczymy), instalacja wycieraczek płaskich kauczukowych, wymiana kierownicy na Momo Tomcat 32 cm