29/07/2026
Mini odrestaurowany, ale coś mi nie dawało spokoju, maska. Hm, im dłużej na nią patrzyłem tym mniej mi się podobała. A co tam, a razie nie ma chętnych na kupno, więc nie czekałem dłużej, zdjąłem maskę, przeszlifowałem, położyłem na całej nowy podkład, a potem świeży lakier. Teraz wygląda znacznie lepiej. Maska dostała też oryginalny z roku 1984 znaczek Austin Mini, Mark IV.
Dokupiłem też znaczek na tylną klapę, ze wskazaniem modelu Mini i pojemnością 1000.
Do tego tylna popielniczka w chromie.
Wiem, sprzedaje więc po co inwestować, ale nowy właściciel będzie miał bardziej oryginalne wnętrze.
Przed lakierowaniem, położyłem maskę Mini na Mercedesie SL wygląda komicznie, ale uwaga Mini jest jedynym autem przy którym jak chcesz zajrzeć pod maskę, musisz niestety klęknąć 😁. Więc albo klękasz albo zdejmujesz maskę i pracujesz przy silniku jak przy każdym innym.