24/08/2026
Cayenne Coupé S electric po Taycanie 4S. Wrażenie po 2 000km
Spek Cayenne: Porsche Active Ride. Skrętna oś tylna. Torque vectoring. Nie tak daleko od Turbo, użyczonego mi niedawno na dłuższą jazdę. Ale specyfikacja zdecydowanie pod zasięg: opadający dach a la coupé, koła 21”.
Czy wersja S stała koło Turbo? Zawieszenie i układ kierowniczy są świetne. Dynamika? Znacznie spokojniejsza reakcja na gaz niż w Turbo. Ale Push-to-pass i auto staje do boju. Przyspieszenie także w bardzo wysokich indeksach jest baaaardzo dobre. W Turbo ten guzik nazywać się winien teleportacją, tam przyspieszenia zapiera dech, trudno się oddycha przy pełnym odkręceniu kurka z mocą. S wydaje się optymalną wersją dla SUV, ale Turbo daje więcej spontaniczności i zadziora.
Cayenne oferuje przestrzeń, izolację od otoczenia i mnóstwo komfortu. Przelatuje nad progami zwalniającymi jak nic, czym miałem okazję jeździć - jedynie w najniższym położeniu zawieszenia należy zwalniać.
Ekonomia i zasięg? 2000km za kółkiem Cayenne pokazuje zużycie jak w Taycanie kombi sprzed liftu. Zaskakujące jest, jak wolno spada prędkość po zdjęciu nogi z gazu przy wysokich prędkościach, to wskazuje na małe opory, ale też jest efektem dużej inercji. Póki co rzetelne testy przede mną, trasy z prędkością 140 km/h to ok 25 kWh/100, przy czym to póki co szacunek. Licznikowe 125 km/h oznacza ok. 23 kWh/100. Startując ze 100% baterii, po 250km ekspresówką miałem 47%, więc niemal połowę baterii. Ładowanie? Zwykle to ładowarka jest limitem, typowe wartości na szybkich ładowarkach to 330-350kW w przedziale od 10 do 60%, wciąż ponad 200kW do 70%. Nie miałem dłuższego ładowania niż 16 minut! Przy odpowiednio niskim poziomie baterii, przyjmuje ona między 300 a 350 kW bez przygotowywania czy nagrzewania. Tylko uwaga - dłuższe ładowanie jest bardzo głośne! Wentylatory wyją jak oszalałe powyżej 60%, na szczęście producent przewidział rozwiązanie - jest przycisk quest chargint.
Wielu testujących zachwyca się nad szybkością układu kierowniczego, dynamiką prowadzenia. I to wszystko prawda, pod warunkiem dopisku: “jak na SUVa”. Cayenne electric jest dynamicznym bolidem dla każdego, kto przesiada się na przykład ze spalinowego Cayenne. I w porównaniu z Taycanem, to wygodna limuzyna w trasy, która dobrze maskuje dużą masę. Ale nie tak dobrze jak Taycan. Dynamika prowadzenia Taycana jest zupełnie poza zasięgiem Cayenne. Starszy, niższy brat zachęca do dynamicznej jazdy, za to Cayenne to stateczny pochłaniacz kilometrów w ciszy i komforcie. Frajdę z jazdy da dla kogoś, kto dawno nie siedział za kółkiem auta z genami sportowymi. Da efekt wow przyspieszenia szybkiego elektryka - ale ten efekt da wiele elektryków, przede wszystkim Tesle.
Na zachodnich grupach dużo jest osób przesiadających się z Taycanow do nowych Cayenne. Dominuje zachwyt, ale zalecam ostrożność. Taycan w Cross Turismo, od 4S wzwyż, jest genialnym elektrycznym daily, ze sportowym prowadzeniem. Cayenne to rodzinny, wygodny SUV, świetny w trasy, wymagający postoju co 300-400km. Nie tak zwinny w mieście.