AUTO MOTO Szkolenia

AUTO MOTO Szkolenia Strona szkoły kierowców AUTO MOTO SZKOLENIA Artur Pluta. OSK AUTO MOTO prowadzi kursy nauki jazdy Specjalizujemy się w szkoleniu motocyklistów.
(1)

Prowadzimy szkolenia dla kandydatów na kierowców oraz dla kierowców zawodowych (kwalifikacja wstępna, szkolenia okresowe). Gwarantujemy profesjonalne przygotowanie do egzaminu państwowego na prawo jazdy. Od lat nasza szkoła plasuje się w czołówce rankingu zdawalności, co potwierdza, że naszym kursantom zapewniamy rzetelne przygotowanie do egzaminu teoretycznego oraz solidne i efektywne przygotowan

ie do egzaminu praktycznego. Zapraszamy na kursy nauki jazdy kat. AM, A1, A2, A, B1, B, B+E, C, C+E, D, D+E, T oraz na szkolenia dla kierowców zawodowych - kurs kwalifikacji wstępnej oraz szkolenia okresowe.

Nowy kierowca 💪Córcia też sie szkoliła u najlepszych 😀 brawooo Tyyy zdane od strzała, za pierwszym razem 😀
02/03/2026

Nowy kierowca 💪
Córcia też sie szkoliła u najlepszych 😀 brawooo Tyyy zdane od strzała, za pierwszym razem 😀

Zdane, to najważniejsze!!! Brawooooo Tyyy 😃
13/08/2025

Zdane, to najważniejsze!!! Brawooooo Tyyy 😃

Ola przeszczęśliwa, prawko w kieszeni można jeździć 😁
13/08/2025

Ola przeszczęśliwa, prawko w kieszeni można jeździć 😁

Mamy młodego kierowcę, zdane za pierwszym razem i do tego bezbłędnie !!!BrawoooooBrawooooo
29/08/2022

Mamy młodego kierowcę, zdane za pierwszym razem i do tego bezbłędnie !!!
Brawooooo
Brawooooo

Jak co roku, zaczynamy ze szkoleniami z kat.A, A1, A2 i AM, motorki już śmigają...Zapraszam wszystkich byłych, obecnych ...
02/04/2019

Jak co roku, zaczynamy ze szkoleniami z kat.A, A1, A2 i AM, motorki już śmigają...
Zapraszam wszystkich byłych, obecnych i oczywiście przyszłych kursantów na plac manewrowy, poćwiczyć :)

19/01/2017

teoria na egzaminie, łatwa sprawa ...
W 2016 r. zdawalność egzaminu teoretycznego na prawo jazdy kat. B wyniosła w skali całego kraju prawie 52 proc. Takiego dobrego wyniku nie było od dawna.

W momencie gdy zmieniła się formuła egzaminu teoretycznego, wyniki zdawalności były bardzo słabe. Jednak z roku na rok widoczny jest stabilny wzrost. W 2014 r. zdawalność egzaminu teoretycznego na prawo jazdy kat. B wyniosła w skali całego kraju wyniosła ponad 38 proc., w 2015 r. – już prawie 43 proc., a w 2016 r. – niecałe 52 proc.

Wychodzi więc na to, że egzamin teoretyczny nie jest już dla dużej części kandydatów na kierowców dużym problemem. A jak spraw wygląda z praktyką? Dużo gorzej. Tutaj statystyka w zasadzie nie drgnęła. Cały czas zdawalność egzaminu praktycznego na prawo jazdy kat. B wynosi w skali całego kraju niewiele ponad 34 proc. I, nieznacznie, bo nieznacznie, ale spada.

29/11/2016

Auta już dla wszystkich ...
Autowybory :)
Niemal połowa gospodarstw domowych w Polsce posiada dwa samochody, 15 proc. nawet trzy, a aż 77 proc. Polaków kupiło auta z rynku wtórnego – wynika z badania „AUTOwybory Polaków”, przeprowadzonego przez instytut Millward Brown na zlecenie Exact Systems.

Na nowe samochody, co nie powinno dziwić, decydują się najczęściej osoby po 34. roku życia, z wyższym wykształceniem i lepiej zarabiające. W opinii ekspertów Exact Systems, firmy kontrolującej części samochodowe, sprzedaż nowych samochodów w Polsce będzie wyższa, a liczba importowanych pojazdów z zagranicy zmniejszy się, jeśli pojawią się zachęty do zakupu nowych aut.

„Państwo powinno wspierać kupujących”

– Polski park samochodów osobowych liczy ponad 20 mln sztuk i od wielu lat konsekwentnie rośnie. W ciągu ostatnich pięciu lat wzrósł aż o 3 mln – komentuje Jacek Opala, dyrektor rozwoju sprzedaży w Exact Systems i ekspert Polskiej Izby Motoryzacji. – Niestety, jak wynika z badania, zdecydowana większość to samochody używane. Na trzy zakupione auta z rynku wtórnego przypada tylko jedno nowe. Takiej sytuacji sprzyjają nasze krajowe regulacje prawne, czyli podatek akcyzowy zależny od wartości i pojemności pojazdu oraz brak ograniczeń dotyczących importu używanych samochodów po wejściu do Unii Europejskiej. Żeby zmienić decyzje zakupowe, zarówno polscy konsumenci, jak i firmy potrzebują wsparcia od rządu. Na przykład w postaci dopłat do zakupu nowego samochodu, jak w Hiszpanii, czy poprzez rezygnację z obostrzeń w doliczeniu VAT, z czym mieliśmy do czynienia na Słowacji.

Mieszkańcy wsi stawiają na używane

Z badania „AUTOwybory Polaków” wynika, że aż 77 proc. Polaków kupiło swoje wymarzone cztery kółka na rynku wtórnym, a tylko 23 proc. w salonie samochodowym. Jeśli spojrzymy na wiek właścicieli lub użytkowników aut, dostrzeżemy, że zdecydowanie najczęściej samochody używane kupowały osoby najmłodsze. Aż 90 proc. kierowców to osoby w przedziale wiekowym 18 – 24 i 25 – 34. Najrzadziej natomiast na taki zakup decydowali się Polacy od 35. do 44. roku życia (67 proc. wskazań). Biorąc pod uwagę wykształcenie, auto z rynku pierwotnego częściej nabywały osoby, które ukończyły uczelnię wyższą (29 proc.), oraz najzamożniejsi Polacy, zarabiający powyżej 7 tys. zł (37,5 proc.). W gospodarstwach, gdzie dochód nie przekraczał 2,5 tys. zł, ten odsetek wyniósł tylko 12 proc. Najwięcej właścicieli używanych aut mieszka na wsi – 80,5 proc.

Za drogie hybrydy

Spośród badanych samochodów tylko 6 proc. ma nie więcej niż dwa lata, a 15 proc. to auta wyprodukowane od dwóch do pięciu lat temu. Autami liczącymi więcej niż dziesięć lat jeździ aż 52 proc. zapytanych. Najczęściej najstarszymi pojazdami poruszają się osoby z wykształceniem podstawowym. Niemal połowa z nich posiada 16-letnie lub starsze modele. Im mamy do czynienia z wyższym wykształceniem, tym większa liczba osób, które użytkują samochody nowsze. A patrząc na miejsce zamieszkania – im większe miasto, tym więcej najmłodszych aut. Na wsi tylko co dwudziesty samochód ma poniżej dwóch lat, a w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców – co dziesiąte.

Ponad 60 proc. samochodów kupionych jako nowe ma silnik benzynowy. Samochody z rynku wtórnego najczęściej mają silnik Diesla (45 proc.). Co ciekawe, częściej niż pozostali na benzynowy silnik decydowały się osoby powyżej 60. roku życia (62 proc. wskazań), o wykształceniu podstawowym (65 proc.) i mieszkające w największych miastach (65 proc.).

– Tylko 0,2 proc. zapytanych odpowiedziało, że posiada auto z napędem hybrydowym. To kropla w morzu potrzeb – ocenia Jacek Opala z Exact Systems. – Ten rynek, podobnie jak rynek aut elektrycznych, w naszym kraju raczkuje i to z kilku powodów. Pierwszy to cena, która dla wielu osób jest zaporowa. Po drugie, podobnie jak w przypadku samochodów nowych, tak i z alternatywnym napędem obecnie Polacy nie mogą liczyć na jakiekolwiek wsparcie finansowe od rządu. Trzeci czynnik to obawa przed nieznanym. I chodzi tutaj zarówno o wadliwość pojazdu, jak i koszty jego użytkowania. Liczymy jednak, że ostatnie zapowiedzi rządu związane z planem elektromobilności będą kołem zamachowym tego obszaru.

22/11/2016

Najnowsza koncepcja Ministerstwa Cyfryzacji zakłada, że do końca przyszłego roku Polacy będą mogli korzystać z mobilnych praw jazdy, ubezpieczeń OC oraz dowodów rejestracyjnych.

Do obsługi nowych narzędzi nie są wcale potrzebne telefony najnowszej generacji. Każdy wyposażony w aktywną kartę SIM będzie mógł służyć za dowód osobisty czy np. prawo jazdy. Jak tłumaczy Ministerstwo Cyfryzacji, rozwiązanie ma być całkowicie bezpieczne, oparte o model, który funkcjonuje już w niektórych państwach, chociażby w Austrii. To tzw. model serwerowy. Dane fizycznie nie są przenoszone na urządzenie użytkownika. To oznacza, że jeżeli zgubimy telefon komórkowy, nie gubimy jednocześnie ani naszej tożsamości ani naszych danych.

- Rozwiązanie nie będzie obowiązkowe. Ma działać równolegle z tradycyjnymi dokumentami, papierowymi i plastikowymi, co do których niektóre osoby mogą mieć preferencje - wyjaśnia Arkadiusz Szczebiot, chief technology officer w Ministerstwie Cyfryzacji. - Będzie natomiast gwarantowało ten sam poziom jeżeli chodzi o możliwość realizacji poszczególnych spraw w administracji. Najważniejszy jest fakt, że telefon zamieni się w bramkę dostępową do naszych danych, a nie w magazyn. Można więc mówić jedynie o np. dowodzie przez komórkę, ale nie o dowodzie w komórce.

Co ważne, system tzw. mDokumentów nie będzie działał poza granicami Polski.

Program tworzenia cyfrowych dokumentów ma być wdrażany etapami. Na pierwszy ogień pójdą dowody osobiste. Ministerstwo Cyfryzacji planuje, że będzie można z nich korzystać już w czerwcu przyszłego roku. Wdrożenie mobilnego prawa jazdy planowane jest na październik 2017 r., dowodu rejestracyjnego i OC – do końca przyszłego roku.

Za stworzenie mobilnych dokumentów będzie odpowiedzialne Ministerstwo Cyfryzacji, do współpracy zostało zaproszone ponadto MSWiA. Wykonawcami zostali: Instytut NASK oraz Centralny Ośrodek Informatyki.

26/10/2016

Kierowco, nie denerwuj się, jadę zgodnie z przepisami!

Nastały takie czasy, że od ludzi zachowujących się prawidłowo żąda się przeprosin. Poziom kultury na drodze w Polsce jest tak niski, że zahacza o niejeden, nawet niewysoki próg zwalniający.

Płynnie ruszam na zielonym świetle. Z kolei na czerwonym się zatrzymuję, bo nie wiem, co to jest „długie pomarańczowe” czy „wczesne czerwone”. Nie parkuję na chodniku, jeśli nie wolno. Nie zajmuję miejsc dla niepełnosprawnych. W pobliżu szkoły jadę maksymalnie 50 km/h. Na autostradzie najwyżej 140 km/h. Mimo że mam dobre auto i doświadczenie, a droga jest długa i szeroka. Jeżdżę prawym pasem, bo lewy jest od wyprzedzania. Jeżdżę zgodnie z przepisami, ze swoim sumieniem. Za swoje chamstwo najserdeczniej przepraszam.

Chamstwo powszednieje

Słyszeliście takie określenie jak road rage? To nic innego jak agresja drogowa. I nic nowego.

Określenie stało się popularne kilkadziesiąt lat temu. Wtedy to na drogach w USA zaczęło robić się tłoczno, a kierowcy, nie umiejąc powstrzymać swych emocji, zaczęli zamieniać jezdnię w pole bitwy.

Teraz tłok na drogach nie jest niczym dziwnym. No i te popularne rejestratory jazdy. Używa się ich często po to, żeby promować nieodpowiednie zachowania. Albo je wyśmiać. Wyobraźmy sobie jeszcze, ile osób nie ma takich kamer lub nie chwali się nagraniami w sieci. Być może już niedługo zaczną to robić…

Okazuje się, że chamstwo rozprzestrzenia się bez przeszkód. Jest tak powszechne, że często już na nie nie reagujemy. Albo reagujemy w nieodpowiedni sposób. Wyjmujemy telefon i nagrywamy. Często z ukrycia.

Wszechobecne agresja

Odpowiedzcie sobie teraz na jedno pytanie: czy byliście świadkami, ofiarami lub sprawcami agresji na drodze? I kiedy? Rok temu, a może zdarzyło się to wczoraj? No właśnie! Chamstwo na drodze jest już tak często spotykane, że już niedługo będzie uznane za coś normalnego. Obejrzałem kilka lat temu w serwisie YouTube, jak ktoś pobił drugiego człowieka, bo zdaniem agresora źle jeździł. Takich internetowych „hitów” jest aż nadto. Szkoda, że tak się dzieje…

Kim są agresywni kierowcy? Do jednego worka nie można przecież wrzucać wszystkich. Ale jeśli człowiek chamsko zachowuje się życiu codziennym, za kółkiem postępuje podobnie. Przeważnie takimi osobami są ludzie młodzi, bardzo nerwowi, sfrustrowani, częściej panowie niż panie.

Nie daj się sprowokować, ignoruj!

Zwykle źródłem chamstwa jest frustracja. Kiedy kierowca czuje, że nie może osiągnąć celu (bo np. powstał korek), musi się zatrzymać i czekać aż ruszy dalej. Przybycie do określonego punktu oddala się. To sprawia, że niecierpliwi kierowcy wychodzą z siebie. Wciskanie klaksonów, głośne wyzwiska – takie zachowania są bardzo popularne.

Jak w takim razie sobie radzić z agresją na drodze? Złe emocje przechodzą na drugiego człowieka. Nie można się im poddawać. Agresywnych ludzi trzeba ignorować. Gdy zobaczą, że ich gesty i mimika nie robią na nas żadnego wrażenia, najzwyczajniej w świecie sobie pojadą. Z głupim wyrazem twarzy i wielkim zaskoczeniem, że nikt się ich fochami nie interesuje.

Rodzice, młodzi was obserwują!

Nie bądźmy typowymi Polakami. Nie narzekajmy, tylko zacznijmy dawać dobry przykład! Nie opowiadajmy o sytuacjach, w których mieliśmy styczność z chamskim zachowaniem. Powiedzmy lepiej o tym, co zrobiliśmy dobrego. Pochwalmy się choćby tym, że przepuściliśmy kogoś w korku.

Drodzy rodzice, pamiętajcie, młode pokolenie was bacznie obserwuje, ba, naśladuje! Sama jazda zgodna z przepisami nie wystarczy. Można być chamem za kółkiem i wkurzać wszystkich dookoła? Można! W dodatku taka jazda może być zgodna z przepisami…

04/10/2016

znowu zmiany w szkoleniu kursantów ... Ciekawe czy na lepsze ...

Rozporządzenie w sprawie szkolenia znowelizowane. Co nowego?

W Dzienniku Ustaw ukazała się nowelizacja kluczowego dla branży związanej ze szkoleniem kierowców rozporządzenia. Chodzi o to w sprawie szkolenia. Wprowadzono m.in. nowy wzór karty przeprowadzania zajęć oraz zmiany w programie szkolenia.

Rozporządzenie wprowadza następujące zmiany:

- zostały dodane wymogi dotyczące szkoleń motocyklowych i motorowerowych w ruchu drogowym: w przypadku wykorzystywania do poruszania się za osobą szkoloną w zakresie prawa jazdy kategorii AM,

A1, A2 i A:

1) motocykla - instruktor powinien być ubrany w kamizelkę odblaskową z napisem „Instruktor”;

2) pojazdów innych niż wymienione w pkt 1 - pojazdy te powinny być oznaczone widoczną dla innych uczestników ruchu informacją o prowadzonym szkoleniu umieszczoną z tyłu pojazdu,

- w przypadku szkolenia równoległego, cztery godziny zajęć teoretycznych i ćwiczeń w zakresie udzielania pierwszej pomocy ofiarom wypadków drogowych przeprowadza się tylko raz dla wszystkich kategorii prawa jazdy, dla których jest prowadzone szkolenie równoległe,

- w przypadku osób ubiegających się o uprawnienie kategorii B+E, C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D lub D+E – posiadających prawo jazdy kategorii B, lub uczestniczących w szkoleniu w ramach uzyskiwania prawa jazdy kategorii B, uznaje się, że osoby te odbyły szkolenie w zakresie nauki udzielania pierwszej pomocy w ramach uzyskiwania prawa jazdy kategorii B,

- dodano wymóg zrealizowania przynajmniej jednej godziny zajęć teoretycznych i ćwiczeń w zakresie udzielania pierwszej pomocy ofiarom wypadków drogowych w ramach części teoretycznej kursu na kategorię AM,

- dodano definicję szkolenia równoległego. "Za szkolenie prowadzone równolegle, uznaje się szkolenie prowadzone w tym samym czasie i przez ten sam podmiot. Zmniejszenie liczby godzin zajęć, odpowiednio teoretycznych lub praktycznych, następuje wyłącznie w przypadku, jeżeli szkolenia prowadzone równolegle zakończyły się przed przystąpieniem po raz pierwszy do egzaminu państwowego na prawo jazdy przez osobę szkoloną w zakresie jednej z kategorii prawa jazdy wchodzącej w zakres szkolenia".

- doprecyzowano przepis dotyczący pokonywania co najmniej 50 km na każdych zajęciach - wymóg ten nie dotyczy pierwszej połowy godzin na A2 i A (to godziny, które można realizować na motocyklach niższej kategorii),

- szkolenie praktyczne na B+E może być prowadzone w obecności sześciu dodatkowych uczestników kursu (a nie jednego, jak obecnie), i maksymalnie dwóch dodatkowych uczestników kursu w przypadku szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii B1, B (dotychczas dla tych kategorii było ograniczenie do jednego),

- stworzono nowy wzór karty przeprowadzonych zajęć (dodano m. in. rubrykę na numer rejestracyjny pojazdu przy każdych zajęciach.

- w programie szkolenia temat "Udzielanie pierwszej pomocy przedmedycznej" ograniczono do kategorii „A1, A2, A, B1, B, T i pozwolenie” (aktualnie ten temat obowiązuje dla "AM, A1, A2, A, B1, B, C1, C, D1, D, T i pozwolenia"),

- w programie szkolenia temat "Akcje ratunkowe po wypadku" ograniczono do kategorii „C1, C, D1, D” (aktualnie ten temat obowiązuje dla "C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D, D+E"),

- dotychczasowe przepisy § 14 ust. 3 i § 18 ust. 4 dotyczące obowiązku przesyłania informacji o przerwaniu szkolenia teraz zobowiązują do "zwolnienia" PKK;

- dodano obowiązek aktualizowania PKK analogicznie jak przy wydawaniu zaświadczenia o ukończeniu kursu również po zakończeniu szkolenia uzupełniającego,

- dostosowania do CEPiK 2.0 (m. in. PKK).

Kwestie związane z CEPiK 2.0 mają wejść w życie 1 stycznia 2017, a cała reszta po upływie 30 dni od ogłoszenia gotowego rozporządzenia w Dzienniku Ustaw, a więc 1 listopada. Szkolenia rozpoczęte przed wejściem w życie zmian trzeba będzie dokończyć na nowych zasadach.

02/09/2016

Krajowe Stowarzyszenie Egzaminatorów lobbuje za wprowadzeniem kilku zmian do ustawy o kierujących pojazdami. Jego członkowie chcieliby, żeby egzaminatorzy egzaminowali dziennie mniejszą liczbę osób niż do tej pory i nie musieli pytać o zgodę przełożonego, gdy chcą podjąć dodatkową pracę. Skarżą się także na kiepską płacę i na to, że wymaga się od nich osiągania wyższego poziomu zdawalności.

Zdaniem KSE, kwestii wymagających nowelizacji jest co najmniej kilka. Nie podoba im się m.in. art. 63 ustawy o kierujących pojazdami, który mówi o tym, że w przypadku chęci podjęcia dodatkowej pracy, egzaminator musi pytać o zgodę swojego przełożonego w WORD-zie. Członkowie organizacji chcą to zmienić. Krajowe Stowarzyszenie Egzaminatorów argumentuje: „powoduje to bezpośrednią ingerencję w sferę życia zlokalizowaną poza podstawowymi obowiązkami służbowymi. Brak jest również kryteriów, według których zgoda taka jest wyrażana. Prowadzi to do nieodpowiednich relacji między pracownikiem i pracodawcą, co prowadzi do ustalania nieformalnych zależności”.

Urzędnicy powinni być fachowcami

Egzaminatorzy psioczą także na brak należytego nadzoru nad procesem egzaminowania. Sprawują go obecnie jednostki samorządu terytorialnego (marszałkowie województw, samorządowe kolegia odwoławcze). I właśnie tam, zdaniem KSE, pracują ludzie nie posiadający odpowiednich kwalifikacji. Winą za ten stan rzeczy obarczają ustawodawcę, który nie określił wobec nich wymagań, dlatego takie osoby posiadają zazwyczaj tylko prawo jazdy kategorii B. „Czy powinny one decydować o zachowaniu lub utracie uprawnień do egzaminowania we wszystkich kategoriach?” – pytają się członkowie KSE.

Przedstawiciele KSE twierdzą ponadto, że zgodnie z obserwacjami z lat 2006–2015, brak fachowego i merytorycznego nadzoru nad organami administracji samorządowej spowodował różnego rodzaju nieprawidłowości w rozstrzyganiu spraw, np. z zakresu unieważniania egzaminu. Podnoszą również, że wykonywanie nadzoru i kontroli wewnętrznej powinno być w gestii osób szczególnie doświadczonych, posiadających wysokie kwalifikacje i cieszących się dużym autorytetem zawodowym i moralnym.

Jakie więc kwalifikacje powinni mieć tacy urzędnicy? Uprawnienia do egzaminowania co najmniej w dwóch kategoriach i pięcioletnie doświadczenie zawodowe.

Egzaminowany jedzie niebezpiecznie? Przerwać egzamin!

KSE chciałoby, żeby doprecyzowaniu uległ art. 52 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami. „Treść artykułu należałoby zmienić w sposób, który uwzględniałby następujące przypadki zakończenia części praktycznej egzaminu przed wykonaniem wszystkich określonych zadań: zachowanie osoby zdającej zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu uczestników ruchu drogowego, zachowanie osoby zdającej świadczy o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, osoba zdająca wnioskuje o zakończenie egzaminu. Zapis ten umożliwiałby wyprzedzenie i zapobieganie sytuacjom mogącym wywołać negatywne konsekwencje jeszcze przed zajściem niepożądanych sytuacji. Odnosząc się do okoliczności, kiedy osoba egzaminowana wnioskuje o przerwanie egzaminu wskazać należy, że w związku z tym, że podchodzi ona do niego z własnej, nieprzymuszonej woli, nie można jej odbierać możliwości rezygnacji w dowolnym momencie. Ponadto przerwanie egzaminu przez zdającego w momencie, kiedy wynik jest ustalony jako negatywny, ale nie zostały wykonane wszystkie czynności egzaminacyjne powinien być jego prawem, szczególnie w stanie podwyższonego stanu emocjonalnego towarzyszącego takiej sytuacji” – argumentują egzaminatorzy.

Mała płaca, za dużo pracy i … presja

Egzaminatorzy chcieliby także zreorganizować system swojego zatrudniania i wynagradzania. Chcieliby, żeby ustalono dzienne limity osób egzaminowanych przez jednego egzaminatora. W przypadku kategorii B byłoby to 8-9 osób, C i D – 7-8 osób, C+E – 6 osób, A1, A2, A i T – 8osób.

KSE nie podoba się sposób wynagradzania egzaminatorów. Twierdzą, że w WORD-ach ustalono w 2007 r. wynagrodzenia minimalne, które w większości przypadków nie uległo zmianie. Krytykują także tzw. dodatek zadaniowy za wykonywaną pracę. Bo doprowadza on do sytuacji, w której w danym miesiącu wyznacza się tylko najwyżej trzech egzaminatorów do obsługi egzaminów w wybranej kategorii objętej właśnie tym dodatkiem. „Prowadzi to do niespotykanego wcześniej efektu raz na trzy lub cztery miesiące w mniej popularnych kategoriach prawa jazdy. Sytuacja ta nie sprzyja utrzymywaniu aktualności i wysokiego poziomu wiedzy praktycznej oraz wzbogacania doświadczenia zawodowego, co bezpośrednio negatywnie wpływa na proces egzaminowania” – argumentują członkowie KSE.

Egzaminatorzy skarżą się także na presję towarzyszącą ich pracy. Twierdzą, ze wymaga się od nich osiągania wyższego poziomu zdawalności. Jeśli jest ona zbyt niska, nie otrzymują oni premii. Ich zdaniem, bezwzględne dążenie do osiągnięcia wysokiej zdawalności oznacza jednoczesne obniżenie poziomu egzaminu i niski poziom wyszkolenia kierowców.

I na koniec, zwracają uwagę na to, że koszty dojazdów egzaminatorów do tzw. filii WORD-ów zostały przeniesione na nich. „Obecnie pracodawcy dowolnie rozstrzygają kwestię kosztów dojazdu, co nie powinno mieć miejsca. Należałoby zatem uregulować tę kwestię na poziomie ogólnokrajowym” – wnioskują członkowie KSE.

Postulaty egzaminatorów zostały przekazane Ministerstwu Infrastruktury i Budownictwa za pośrednictwem posłanki Iwony Arent (P*S). Co na to resort? Obiecał, że osoby ze środowiska egzaminatorskiego wejdą do zespołu doradczego mającego pracować na rzecz poprawienia systemu egzaminowania i szkolenia

Adres

Rzeczna 18
Siewierz
42-470

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 16:00
Wtorek 08:00 - 16:00
Środa 08:00 - 16:00
Czwartek 08:00 - 16:00
Piątek 08:00 - 16:00
Sobota 08:00 - 14:00

Telefon

+48501831346

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy AUTO MOTO Szkolenia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do AUTO MOTO Szkolenia:

Udostępnij