04/03/2021
Kiedy nastąpiła premiera Porsche 911 ACS, stworzonego przez dwa znane na całym świecie warsztaty, czyli Singer oraz Tuthill Porsche wszyscy wzdychali i spuszczali się 💦 – wróć - rozpuszczali się nad osiągami i dbałością o detale.
Obserwowałem to bacznie i nie mogłem uwierzyć, że pracuje dokładnie dla takiego samego pedanta, który dokładnie z tym samym pietyzmem dobiera śrubki do poszerzeń…
Mało tego – ma dwa komplety śrubek: roboczy i docelowy, który jest ręcznie malowany.
Możecie w to nie wierzyć ale auto, które wam dziś prezentuje budował przez 1,5 roku i jest sumą wiedzy, dwóch poprzednich samochodów (wersji krótkie i długiej), które również budował dla siebie. Każda śrubka, każdy uszczelniacz, kabelek, przycisk, dynks, wihajster, pykadełko zostało wymienione, zregenerowane, naprawione i usprawnione.
Przejechałem się tym samochodem, przejechałem się tez kilkoma innymi Pajero i to prowadzi się bardziej jak cywilna rajdówka do Cross Country niż miękki, lekko sflaczały oryginał.
Auto przy redukcji przed zakrętem lekko zarzuca bokiem, dokładnie tak samo jak nowy Mustang z Preformance Packiem i torsenem – uwielbiam ten efekt – to tak jakby rednek w białej cieciówce z plamą po musztardzie, dał Ci strzała w potylicę przy barze bo akurat siedzisz na jego ulubionym hokerze – wiesz, że zaraz zacznie się zabawa.
Ten samochód dokładnie tak samo Cię zaczepia i pyta czy na pewno potrafisz jeździć bo pole wzdłuż asfaltowej drogi jest puste u można by je przeorać na czas – przy tym pyta - czy Ty to potrafisz, frajerze?
W dzisiejszych czasach samochody niezwykle rzadko mają charakter - auta projektowane przez księgowych z brakiem poczucia humoru.
Zapewne moje porównanie Pajero do Porsche jest ogromnym nadużyciem ale jednak, oba samochody były budowane ze starannością o szczegóły, zacięciem rajdowym i odczuciem rajdówki. Short shifter, ogromy intercooler, przedłużona gałka zmiany biegów, zwiększony rozstaw kół, sztywniejsza poduszka dyfra oraz wiele innych – to drżenie, mocniejsze sprzęgło, prowadzenie – to wszystko robi jakąś magię – jak tamta dziewczyna na pierwszym spotkaniu. Nie znaliście się zbyt dobrze, nie wiedziałeś na co możesz sobie pozwolić, ale jak siedziałeś z nią w Krakowie nad Wisłą to widziałeś, że to ma sens, a jej koszulka nie z przypadku jest taka obcisła.
Polecę teraz t u r b o egzystencjalnie – ale ludzie, na litość Boga - bądźcie jacyś!
Tak jak to offroad-owe Porsche, rajdowe Pajero, czy dziewczyna która ma po prostu „to coś”.
Róbcie auta, które was cieszą! Budujcie je u nas, róbcie ze szwagrem za stodołą, albo z synem i córką w wynajętym garażu. Niech was cieszy motoryzacja!
A teraz idźcie i głoście moje słowo – dobra z tym już chyba przegiąłem – ale udostępnić możecie!