29/09/2026
🚗 Poznajcie Rafała - instruktora, który dobrze pamięta, jak to jest być po drugiej stronie.
Swoje pierwsze prawo jazdy zrobił jeszcze w szkole średniej. I choć na kurs czekał z niecierpliwością, samo szkolenie nie było doświadczeniem, które chciałby powtórzyć. Jego instruktor podczas jazd miał mnóstwo spraw do załatwienia: zakupy, urząd, księgowa… Wszystko, tylko nie skupienie na kursancie. 😉
Rafał zapamiętał tę lekcję na długo. Dlatego dziś, kiedy sam siedzi na fotelu instruktora, pilnuje jednej rzeczy: to kursant jest najważniejszą osobą podczas jazdy.
Zresztą Rafał od początku swojej motoryzacyjnej przygody nie ograniczał się do jednej kategorii. Po kilku latach od zdobycia prawa jazdy B kolega zabrał go na przejażdżkę TIR-em. Tydzień później Rafał zapisał się na kategorię C, a niedługo później doszło C+E. Później motocykle, a na końcu autobusy, między innymi po to, żeby wreszcie móc pobawić się guziczkami do otwierania drzwi. 😎
W ten sposób zdobył komplet kategorii i przede wszystkim ogromne doświadczenie za kierownicą. Każda kolejna była dla niego zresztą dowodem na to, że ruch drogowy potrafi zaskoczyć nawet wtedy, gdy wydaje Ci się, że już sporo o nim wiesz.
Dziś tę wiedzę przekazuje kursantom L1. Najbardziej lubi obserwować moment, kiedy z kolejnych ćwiczeń, przepisów i wskazówek zaczyna powstawać coś więcej - pewność, że przyszły kierowca naprawdę rozumie, co robi.
I właśnie wtedy, gdy po zakończonej jeździe wysiada z samochodu z uśmiechem, wie, że wszystko idzie w dobrym kierunku. 🚘
A żeby dobrze wejść w jazdę?
☕ Kawa jest obowiązkowa i zawsze w kubku-niekapku.
🎶 Muzyka? Niemal zawsze. Czasem nawet kursant przywozi własną playlistę. Przy parkowaniu tylko trochę ciszej. 😉
A dla tych, którzy dopiero zaczynają kurs, Rafał ma jedną prostą radę:
Zaufaj swojemu instruktorowi. Wie, co robi.
A jeśli wydaje Ci się, że podczas jazdy nie zauważył tego, co właśnie odwaliłeś…
To tylko Ci się wydaje. 😏