23/08/2026
Kiedyś to się robiło zaprawki 😂😂😂
Tym wehikułem widocznym na zdjęciu pojechaliśmy z żoną w 2013 roku na nasze pierwsze „olekskjuzmi” za granicę 😆 Tak. Corsą B. Bez klimy. Na wakacje. DO BUŁGARII 🤦🫣😆
To była wyprawa życia, którą do dziś wspominam z sentymentem🥰 Nie było wtedy internetu w roamingu (tzn był ale kosztował majątek) i map Google, nie było karty Revolut. Były za to kontrole na granicach, kantory wymiany walut,a koniec języka służył za przewodnika 😎
Jechaliśmy na dopinaną nawigację TomTom z zawieszającymi mapami 😀 Zepsuł nam się prędkościomierz, trochę błądziliśmy, a raz nawet zabrakło drogi. Dosłownie. Okazało się, że wjechaliśmy na nieskończony odcinek Rumuńskiej autostrady - do tej pory nie wiem jak 🤷 Wyłapałem też mandat za prędkość, którego w efekcie nigdy nie zapłaciłem 🤫
Wszystkie te „niedogodności” rekompensowały piękne widoki (Transylwania nocą była trochę straszna 😉) i super zabawa po drodze. Finalnie też dostaliśmy dużo lepszy hotel niż pierwotnie zarezerwowaliśmy z powodu overbookingu w tym pierwszym 😀
Gdyby mi ktoś kazał teraz jechać na wakacje przez dwa dni w aucie bez klimatyzacji, to bym go pogonił 😂
A zapraweczki były robione po powrocie, bo auto szło na handelek 😀😀😀