27/09/2017
Witajcie. dużo pracy był podczas wakacji i mało czasu na facebukowe pisanie... Jednak dziś postanowiłem podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami i doświadczeniami na temat kupna samochodu.
Nie ważne czy kupujemy 1 , 5 czy 10 samochód weźmy z sobą inną osobę, która zimnym okiem spojrzy na cudo techniki... oglądajmy wszystko w aucie zaglądajmy wszędzie i oceniamy: wilgoć, czystość, stan zewnętrzny, wycieki. np. Tłuste plamy w układzie chłodzenia to nie jest dobry znak, to nie rosół. Olej w układzie chłodzenia może sugerować poważną usterkę
Ostatnie moje spotkania z klientami którzy kupili auta nie nie poprawiły im humoru.
Najważniejszą jednak sprawą jest aby umowa była z osobą która sprzedaje samochód. Jeżeli jest to komis to niech będzie to umowa z komisem... W przypadku wady ukrytej pojazdu mamy prawo do zwrotu. Jeżeli komis przedstawia Wam umowę z ostatnim właścicielem pojazdu i nie ma w umowie wzmianki o pośredniku a mimo to umowę podpiszemy to niestety mamy problem.
Chwalenie się przebiegiem to raczej temat podobny do chwalenia się wynikami na wędkowaniu. PRZYSŁOWIOWEGO PASSATA B5 W TEDEIKU POD KOCEM TRZYMAŁ TYLKO 1 % NIEMCÓW... 250 TYŚ W 10 LETNIM AUCIE Z SILNIKIEM DIESLA W KOMBI TO POBOŻNE ŻYCZENIE... to jest urządzenie do pracy i ma się zwrócić w max 7 lat i robi około 400 tyś km. mniej więcej po tym okresie i przebiegu zbliża się duży przegląd i kres działania głównych podzespołów: zawieszenia, sprzęgła , pompy czy wtryskiwaczy. koszta idą w tysiące. Dotyczy to również dużej części aut z silnikami benzynowymi. Tyle tylko że silniki benzynowe są tańsze w naprawie.
Podsumowując:
jedziemy ze znajomym, uważnie czytamy umowę, przebieg raczej nie będzie się zgadzał. I rzecz najważniejsza weźmy auto na jazdę testową i pojedźmy na stację diagnostyczną za kilkadziesiąt złotych dowiemy się więcej. kończe ten elaborat bo niemiec dzwoni silnika w audi posłuchać :)