11/07/2022
Buddyzm na warsztacie - przyczyna i skutek warunkami faktycznej diagnozy i naprawy.
Dzisiejsze silniki mają bardzo rozbudowany osprzęt, w większości są to urządzenia elektryczne które wspierają silnik w wydajności i w ograniczaniu zanieczyszczania środowiska. Najczęstsze usterki to właśnie nieprawidłowości w działaniu wszelkich pomagaczy, nastawników, czujników, sprężarek, itp. Również w tą stronę przesuwa się diagnostyka, jej metody, szkolenia i „kodeksy postępowania” z klientem (samochodem). Trafiają się usterki typowo mechaniczne ale trudne do zdiagnozowania, takim przypadkiem jest właśnie silnik z Forda Mondeo aktualnej generacji - 1,5 ecoboost 4cyl turbo.
Samochód od nowości w rękach jednego właściciela, do pojawienia się tej usterki obsługiwany i naprawiany w autoryzowanym serwisie. Przy przebiegu 200tkm zaczęły się problemy z układem chłodzenia, samochód nagle tracił płyn chłodzący, w różnych okolicznościach, w różnych odstępach czasu ale zawsze mijało kilka tys kilometrów do następnego zniknięcia płynu. Miedzy tymi okresami wszystko było w jak najlepszym porządku i nie szło na nim wymusić ponowienia usterki - był grzany, obciążany, testowany, nic nie dało się uchwycić. Serwis odmówił naprawy, zaproponowali wymianę silnika na nowy. Wielokrotne badanie na obecność spalin w układzie chłodzenia nie przyniosło żadnych skutków. Pomogło doświadczenie, raz na pare lat trafia się taki przypadek - winnym jest „subtelnie” uszkodzona uszczelka pod głowicą. Niemniej, trzeba mieć dowód na potwierdzenie i tu zaczynają się schody, czasami nieszczelność jest tak mikroskopijna że trudno ją zauważyć. Po zdjęciu głowicy okazało się ze drugi i trzeci tłok są umyte przez płyn chłodzący. Na całym obrysie cylindra ani śladu nieszczelności. Dopiero po bardzo wnikliwych oględzinach z silnym punktowym bocznym światłem znalazłem nieszczelność miedzy cylindrami. I tamtędy właśnie, przez nacięcie odprężające dostawał się płyn chłodzący. Wystarczy tylko trochę zmienić kąt patrzenia lub oświetlenia i przyczyna znika…
Podsumowując: to że płyn dostawał się do cylindrów to było oczywiste już po zdjęciu głowicy (umyte tłoki). Ale nadal nie było wiadomo którędy - mogła być pęknięta głowica, mógł to robić egr lub wymiennik ciepła w kolektorze ssącym. Dlatego tak ważne jest dotarcie do faktycznej przyczyny usterki a nie usuwanie skutków po omacku.
W następnym poście opiszę diagnozę silnika z urwanym łańcuchem pompy oleju - pokazanego w jednym z poprzednich postów.