14/08/2026
Chcieli dobrze. Naprawdę. Niestety, niewłaściwa chemia i brak odpowiedniej wiedzy przy myciu samochodu sprawiły, że lakier Defendera został mocno uszkodzony i… dosłownie wypalony.
Tym razem nie było jednak miejsca na pretensje. Była za to okazja, żeby naprawić to, co poszło nie tak.
Z ogromną przyjemnością podjęliśmy się renowacji lakieru Land Rovera Defendera należącego do Ochotniczej Straży Pożarnej w Sudole. W możliwie najszybszy sposób przywróciliśmy lakierowi możliwie najlepszy wygląd, a następnie zabezpieczyliśmy go powłokami ochronnymi od
Zadbaliśmy również o pozostałe elementy samochodu:
• zabezpieczyliśmy elementy szklane,
• zabezpieczyliśmy elementy gumowe,
• kompleksowo przygotowaliśmy auto do dalszej służby.
Dlaczego zrobiliśmy to z taką przyjemnością?
Bo doskonale wiemy, czym jest służba w OSP. Sam jestem członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej i wiem, ile czasu, energii, zaangażowania i często prywatnych wyrzeczeń wymaga niesienie bezinteresownej pomocy ludziom będącym w potrzebie.
A młodzi adepci z Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej? Chcieli pomóc. I właśnie takie zaangażowanie warto doceniać — nawet jeśli czasem człowiek najpierw coś „naprawi”, a potem trzeba naprawić jego naprawę. ;)
Najważniejsze, że Defender odzyskał swój wygląd i jest gotowy do dalszej służby.
Bogu na chwałę, bliźniemu na ratunek!
Dziękujemy za zaufanie. To była dla nas przyjemność i zaszczyt.