AutoCentrum.pl

AutoCentrum.pl AutoCentrum.pl jest od lat jedną z wiodących polskich witryn motoryzacyjnych.

Nie przyjąłeś mandatu? Po liście z sądu masz tylko 7 dni na reakcjęOdmowa przyjęcia mandatu nie kończy sprawy. Policja m...
21/05/2026

Nie przyjąłeś mandatu? Po liście z sądu masz tylko 7 dni na reakcję

Odmowa przyjęcia mandatu nie kończy sprawy. Policja może skierować wniosek do sądu, a ten - na podstawie dokumentacji - wydać wyrok nakazowy bez rozprawy. Gdy orzeczenie trafi pocztą do kierowcy, zaczyna biec krótki termin na reakcję. Brak odpowiedzi oznacza automatyczne uprawomocnienie wyroku i zamknięcie drogi do dalszej obrony.

Rosnące stawki mandatów sprawiają, że coraz więcej kierowców decyduje się na odmowę. Ma to sens zwłaszcza wtedy, gdy istnieją wątpliwości co do pomiaru, przebiegu kontroli lub samego wykroczenia. Część osób liczy też na uniknięcie punktów karnych, choć ryzyko przegranej w sądzie może być większe niż potencjalna korzyść.

Są jednak sytuacje, gdy lepiej przyjąć mandat i zakończyć sprawę od razu. Dotyczy to głównie drobnych wykroczeń i niskich kar, szczególnie gdy postępowanie sądowe wiązałoby się z dodatkowymi kosztami i koniecznością dojazdów.

Warto pamiętać, że sąd może nałożyć wyższą grzywnę niż mandat. Dochodzą też koszty postępowania, opłaty sądowe, a czasem wydatki na biegłych lub pomoc prawną. Dlatego przed odmową warto ocenić, czy istnieją realne podstawy do obrony.
Kluczowe znaczenie ma również zachowanie podczas kontroli drogowej. Wypowiedzi kierowcy mogą trafić do akt sprawy, dlatego warto zachować spokój, zabezpieczyć nagrania, zdjęcia i dane świadków.

Po otrzymaniu wyroku nakazowego kierowca ma tylko 7 dni na złożenie sprzeciwu. Wystarczy proste pismo z danymi, sygnaturą sprawy i jednoznacznym oświadczeniem o wniesieniu sprzeciwu - bez konieczności szczegółowego uzasadnienia. Złożenie sprzeciwu powoduje uchylenie wyroku nakazowego i skierowanie sprawy do normalnego postępowania sądowego.

Największe znaczenie w sądzie mają konkretne dowody: nagrania, zdjęcia, dane z wideorejestratorów i świadkowie. Istotne bywają też kwestie techniczne, np. legalizacja urządzeń pomiarowych czy prawidłowość procedury kontroli.

Odmowa mandatu może być skuteczną formą obrony, ale tylko wtedy, gdy kierowca ma mocne argumenty i szybko reaguje po otrzymaniu wyroku z sądu.

PWPW uruchamia info-kierowca.pl. Prawo jazdy załatwisz online bez kolejekPolska Wytwórnia Papierów Wartościowych uruchom...
19/05/2026

PWPW uruchamia info-kierowca.pl. Prawo jazdy załatwisz online bez kolejek

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych uruchomiła serwis info-kierowca.pl, który przenosi wiele spraw związanych z prawem jazdy do internetu. Platforma działa od kilku dni i pozwala kierowcom załatwić większość formalności bez wizyty w urzędzie.

Do systemu można zalogować się Profilem Zaufanym lub przez aplikację mObywatel, skanując kod QR. Po potwierdzeniu danych użytkownik wybiera rodzaj sprawy – np. wymianę prawa jazdy, wydanie wtórnika czy odnowienie dokumentu – a następnie dołącza wymagane pliki, takie jak zdjęcie i skan obecnego prawa jazdy.

Cały proces kończy się płatnością online. Opłata za wydanie nowego prawa jazdy wynosi 100 zł. System prowadzi użytkownika krok po kroku i pozwala śledzić status sprawy bez konieczności składania papierowych dokumentów.

Największą zmianą jest możliwość załatwienia większości formalności z domu. Kierowcy nie muszą już drukować wniosków ani stać w kolejkach tylko po to, by złożyć dokumenty. W zależności od możliwości lokalnego urzędu nowe prawo jazdy można odebrać osobiście, otrzymać pocztą lub skorzystać z urzędomatu.

Serwis pełni też funkcję centrum informacji o dokumentach kierowcy. Po zalogowaniu można sprawdzić ważność prawa jazdy, badań lekarskich i innych uprawnień. Platforma przypomina również o zbliżających się terminach i umożliwia szybkie przejście do odpowiedniego wniosku.

Rozwiązanie ma szczególne znaczenie dla kierowców zawodowych, którzy regularnie odnawiają dokumenty i kwalifikacje. Dzięki temu łatwiej uniknąć sytuacji, w której uprawnienia wygasną przez przeoczenie terminu.

Info-kierowca.pl pozwala także rezerwować egzaminy na prawo jazdy online. Użytkownik może wybrać egzamin teoretyczny, praktyczny lub oba jednocześnie, a następnie wskazać dogodny termin i ośrodek egzaminacyjny. W jednym miejscu dostępne są również zapisy na test kwalifikacyjny potrzebny do uzyskania karty kwalifikacji kierowcy.

Nowa platforma ma uprościć obsługę kierowców i ograniczyć biurokrację. Jedno logowanie i jeden panel mają pozwolić załatwić większość spraw bez wychodzenia z domu.

Jak powstają nowoczesne samochody dostawcze? 🚐🔧Mieliśmy okazję zobaczyć to z bliska podczas wizyty w fabryce Stellantis ...
18/05/2026

Jak powstają nowoczesne samochody dostawcze? 🚐🔧

Mieliśmy okazję zobaczyć to z bliska podczas wizyty w fabryce Stellantis w Gliwicach. Od pierwszych arkuszy blachy, przez spawalnię i lakiernię, aż po końcowy montaż oraz kontrolę jakości - zajrzeliśmy tam, gdzie na co dzień kamery praktycznie nie mają wstępu. 👀

Roboty, ogromne hale produkcyjne, setki procesów i perfekcyjnie zorganizowana logistyka tworzenia takich modeli jak Fiat Ducato, Peugeot Boxer, Citroën Jumper czy Opel Movano robią ogromne wrażenie.

Jak wygląda produkcja auta od środka? Zobacz cały materiał! 🎥👇

Stellantis

Superauto.pl jest partnerem autocentrum.pl Zobaczyliśmy z bliska jak powstają samochody dostawcze marek Stellantis. Od pierwszych arkuszy blachy, przez spa...

Egzamin na automacie coraz popularniejszy. Jeden kod w prawie jazdy może jednak ograniczaćCoraz więcej kursantów wybiera...
18/05/2026

Egzamin na automacie coraz popularniejszy. Jeden kod w prawie jazdy może jednak ograniczać

Coraz więcej kursantów wybiera egzamin na prawo jazdy w samochodzie z automatyczną skrzynią biegów. Powód jest prosty: automat oznacza mniej stresu, łatwiejsze ruszanie i brak konieczności ciągłej pracy sprzęgłem. Dodatkowo rośnie liczba hybryd i aut elektrycznych, które i tak nie mają klasycznego manuala.

Dla wielu osób kurs na automacie wydaje się dziś bardziej praktyczny niż nauka jazdy samochodem z ręczną zmianą biegów. Podczas egzaminu kursanci mogą skupić się na znakach, ruchu i manewrach, a nie na zmianie przełożeń czy ryzyku zgaśnięcia silnika.

Za wygodą kryje się jednak istotne ograniczenie. Osoba, która zdaje egzamin na automacie, otrzymuje w prawie jazdy kod 78. Oznacza on możliwość prowadzenia wyłącznie pojazdów z automatyczną skrzynią biegów.

Kod znajduje się w rubryce ograniczeń i podczas kontroli drogowej to właśnie on określa zakres uprawnień kierowcy. Jazda samochodem z manualną skrzynią przy aktywnym kodzie 78 może zostać potraktowana jak prowadzenie pojazdu bez odpowiednich uprawnień.

Problem pojawia się częściej, niż wielu kursantów zakłada. Auto zastępcze, samochód służbowy, pojazd pożyczony od znajomego czy tańszy samochód z wypożyczalni za granicą mogą okazać się niedostępne dla kierowcy z takim ograniczeniem.

Usunięcie kodu 78 wymaga ponownego egzaminu praktycznego, tym razem na samochodzie z manualną skrzynią biegów. Nie trzeba ponownie zdawać teorii, ale konieczne jest zaliczenie jazdy obejmującej obsługę sprzęgła i zmianę biegów. Dopiero wtedy urząd usuwa ograniczenie z dokumentu.

Popularność automatów rośnie głównie w dużych miastach i wśród młodych kierowców. Dla osób jeżdżących głównie po mieście automatyczna skrzynia oznacza większy komfort w korkach i prostszą codzienną jazdę.

W środowisku szkoleniowym coraz częściej mówi się o możliwych zmianach przepisów związanych z kodem 78. Unia Europejska analizuje regulacje w związku z rosnącą liczbą aut elektrycznych i automatycznych skrzyń biegów. Na razie jednak w Polsce jedyną drogą do pełnych uprawnień pozostaje egzamin praktyczny na manualu.

Nie każdy wie, jak jechać na suwak. A mandat może zabolećBłąd podczas jazdy na suwak może kosztować kierowcę nawet 500 z...
15/05/2026

Nie każdy wie, jak jechać na suwak. A mandat może zaboleć

Błąd podczas jazdy na suwak może kosztować kierowcę nawet 500 zł mandatu i punkty karne. Policja oraz GDDKiA przypominają, że zasada suwaka obowiązuje tylko w konkretnych sytuacjach - gdy ruch wyraźnie zwalnia, a jeden z pasów się kończy lub jest zablokowany, np. przez remont czy wypadek.

W takich miejscach kierowcy powinni stosować zasadę 1:1, czyli naprzemiennie wpuszczać auta z pasa zanikającego. Kluczowe jest także wykorzystanie całej długości pasa i zmiana go dopiero przy samym zwężeniu. Zbyt wczesne zjeżdżanie tworzy puste przestrzenie i wydłuża korek.

Policja podkreśla też rolę kierunkowskazu, który powinien być użyty odpowiednio wcześniej, aby inni uczestnicy ruchu mogli przygotować się do manewru.

Funkcjonariusze przypominają, że jazda na suwak nie oznacza automatycznego pierwszeństwa w każdej sytuacji. Jeśli ruch odbywa się płynnie, obowiązują standardowe przepisy zmiany pasa - pierwszeństwo ma pojazd jadący pasem docelowym.

Częstym wykroczeniem jest także omijanie korka pasami przeznaczonymi do skrętu. Takie zachowanie nie jest traktowane jako jazda na suwak i może zostać ukarane.

Mandat do 500 zł i punkty karne grożą również za blokowanie kończącego się pasa lub jazdę środkiem dwóch pasów. Zdaniem policji takie zachowania utrudniają ruch i zwiększają ryzyko kolizji.

Na drogach trzypasmowych, gdzie kończą się oba skrajne pasy, kierowca jadący środkiem powinien wpuszczać auta naprzemiennie z lewej i prawej strony.

Moskwicz, Wołga i stare SUV-y z Chin. Tak dziś wygląda rosyjska produkcja autRosyjska motoryzacja po sankcjach miała się...
14/05/2026

Moskwicz, Wołga i stare SUV-y z Chin. Tak dziś wygląda rosyjska produkcja aut

Rosyjska motoryzacja po sankcjach miała się odbudować i uniezależnić od Zachodu. Rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej. Po wycofaniu europejskich, amerykańskich i japońskich koncernów tamtejsze fabryki przeszły w tryb przetrwania, a linie montażowe wypełniły starsze modele chińskich marek oraz reaktywowane nazwy z czasów ZSRR. Problem w tym, że większość tych samochodów technologicznie należy już do poprzedniej dekady.

Rosyjskie zakłady nie projektują dziś własnych aut. Zamiast tego montują licencyjne konstrukcje z Chin, często sprzedawane pod lokalnymi markami i z nowymi emblematami. Jednym z najpopularniejszych modeli pozostaje Chery Tiggo 7 Pro, którego rosyjskie wersje bazują na rozwiązaniach z 2019 r., mimo że w Chinach model zdążył już przejść kolejne modernizacje.

Podobnie wygląda historia Moskwicza 3. Reaktywowana marka wróciła na rynek jako symbol odrodzenia rosyjskiej motoryzacji, ale sam samochód to w praktyce przemianowany JAC JS4 z 2020 r., oparty na jeszcze starszym projekcie z 2018 r. Zmieniły się logotypy i część detali, jednak technicznie pozostała to chińska konstrukcja starszej generacji.

Jeszcze wyraźniej widać to w przypadku Havala. Model M6 składany w Rosji korzysta z platformy H6 pokazanej już w 2011 r. Choć auto przeszło lifting, zmiany ograniczyły się głównie do stylistyki. Pod maską nadal pracuje ten sam 150-konny silnik turbo z automatyczną skrzynią i napędem na przednią oś.

Rosja próbuje jednocześnie wskrzesić dawne motoryzacyjne symbole. Najgłośniej mówi się dziś o nowej Wołdze, która ma bazować na chińskim Geely Monjaro. Projekt pokazuje jednak skalę zależności rosyjskiego przemysłu od chińskiej technologii i dostaw komponentów.

Największym problemem pozostaje brak własnego zaplecza inżynieryjnego. Licencyjny montaż pozwala utrzymać produkcję i miejsca pracy, ale nie daje możliwości szybkiego rozwoju nowych modeli. W efekcie rosyjskie auta już w dniu debiutu są technologicznie starsze od aktualnej oferty dostępnej w Chinach.

Kluczowym argumentem dla klientów stała się cena. Spadek siły nabywczej sprawił, że kierowcy akceptują starsze konstrukcje, jeśli są tańsze i prostsze w serwisowaniu. Tyle że taki model coraz mocniej odbija się na całej branży. W Rosji zamykane są salony chińskich marek, a największy producent, AwtowAZ, notuje spadki sprzedaży i problemy kadrowe.

Coraz więcej wskazuje na to, że to nie chwilowy kryzys, lecz nowy model działania rosyjskiej motoryzacji - opartej głównie na składaniu starszych chińskich samochodów pod lokalnymi markami.

Diesel przestaje mieć sens? Oto 13 aut z najniższym spalaniem w 2026 roku 🚗⛽️Różnice rzędu kilku dziesiątych litra na 10...
13/05/2026

Diesel przestaje mieć sens? Oto 13 aut z najniższym spalaniem w 2026 roku 🚗⛽️

Różnice rzędu kilku dziesiątych litra na 100 km potrafią w skali miesiąca przełożyć się na realne oszczędności sięgające setek złotych. Przeanalizowaliśmy setki testów drogowych i wybraliśmy 13 modeli, które w rzeczywistych warunkach spalają najmniej. Kluczowy był spokojny styl jazdy - to właśnie wtedy najlepiej widać różnice między napędami.

Wnioski są jasne: dane katalogowe WLTP coraz częściej rozmijają się z praktyką. Hybrydy dominują w mieście, a diesle wciąż trzymają niskie spalanie w trasie, ale przewaga między nimi wyraźnie się zmniejsza. Nowoczesne benzyny dzięki turbodoładowaniu i wtryskowi bezpośredniemu potrafią dziś dorównać starszym dieslom. O efektywności coraz częściej decyduje masa auta, zestrojenie napędu oraz praca systemów hybrydowych i elektroniki zarządzającej silnikiem.

W zestawieniu znalazły się modele, które regularnie osiągają najniższe wyniki spalania w testach:

Hybrydy i benzyny - najniższe spalanie w mieście

Toyota Yaris Hybrid (IV gen.) - ok. 3,8–4,1 l/100 km
Toyota Yaris Cross Hybrid - ok. 4,6 l/100 km
Lexus LBX - ok. 4,4 l/100 km
Hyundai Ioniq Hybrid - ok. 3,9–4,8 l/100 km
Mazda 2 Hybrid (III gen.) - ok. 3,8–4,3 l/100 km
Suzuki Celerio 1.0 - ok. 4,6 l/100 km
Suzuki Swift Hybrid - ok. 4,5–5,0 l/100 km
Kia Niro HEV - ok. 4,5–5,0 l/100 km
Toyota Corolla Hybrid - ok. 4,5–5,0 l/100 km

Diesle - najniższe spalanie w trasie

Peugeot 208 1.5 HDi - ok. 4,2 l/100 km
Citroën C3 1.5 HDi - ok. 4,3 l/100 km
Opel Corsa 1.5 Diesel - ok. 4,3 l/100 km
Skoda Octavia 2.0 TDI - ok. 4,5 l/100 km

Najniższe spalanie nie jest już domeną jednego typu napędu. W praktyce to styl jazdy i konkretna konstrukcja auta decydują dziś bardziej niż wybór paliwa.

Ranking pokazuje wyraźną zmianę na rynku motoryzacyjnym - liczy się realna efektywność, a nie deklaracje producentów. W efekcie 13 wyróżnionych modeli to nie przypadek, lecz auta, które konsekwentnie potwierdzają niskie spalanie w codziennym użytkowaniu.

Szacunki pokazują, że różnice 0,5-1,0 l/100 km przy przebiegach rzędu 15-20 tys. km rocznie mogą oznaczać oszczędność nawet kilku tysięcy złotych.

Rowerzysta na pasach. Co mówią przepisy i jakie są konsekwencje? Wraz z początkiem sezonu rowerowego wraca jeden z najcz...
11/05/2026

Rowerzysta na pasach. Co mówią przepisy i jakie są konsekwencje?

Wraz z początkiem sezonu rowerowego wraca jeden z najczęstszych problemów w ruchu miejskim: przejeżdżanie rowerem przez zwykłe przejście dla pieszych. Wielu cyklistów traktuje zebrę jak naturalne przedłużenie drogi rowerowej, jednak przepisy jasno rozróżniają przejście dla pieszych i przejazd dla rowerów.

Zgodnie z Prawem o ruchu drogowym rowerzysta nie może przejeżdżać przez klasyczne pasy. Jeśli nie ma wyznaczonego przejazdu rowerowego, musi zejść z roweru i przeprowadzić go przez jezdnię. Dopiero wtedy jest traktowany jak pieszy.

Legalna jazda przez jezdnię bez zsiadania możliwa jest wyłącznie na przejeździe dla rowerów, oznaczonym symbolem roweru i specjalnym oznakowaniem poziomym. Choć różnica wydaje się niewielka, ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa i odpowiedzialności w razie kolizji.

Najwięcej niebezpiecznych sytuacji powstaje, gdy rowerzysta wjeżdża na przejście bez zatrzymania. Kierowcy spodziewają się pieszych poruszających się wolniej, a nagłe pojawienie się roweru znacząco skraca czas reakcji i zwiększa ryzyko potrącenia. Dlatego przejazdy rowerowe są wyraźnie wydzielane, aby uporządkować ruch i zwiększyć jego przewidywalność.

Problem często dotyczy miejsc, gdzie droga rowerowa kończy się tuż przed przejściem dla pieszych. Dla rowerzysty wygląda to jak kontynuacja trasy, jednak formalnie wjazd na zebrę nadal jest wykroczeniem.

Konsekwencje nie ograniczają się do mandatu. W razie kolizji analizowane jest oznakowanie oraz zachowanie rowerzysty. Brak przejazdu rowerowego i wjazd na pasy może zostać uznany za istotne naruszenie przepisów i wpłynąć na ocenę winy.

Dlatego w sytuacji braku przejazdu najbezpieczniej jest zatrzymać się, zejść z roweru i przeprowadzić go przez jezdnię. To prosty nawyk, który może zapobiec mandatowi, wypadkowi i sporom o odpowiedzialność.

EMP odcina się od Izery. Ruszają negocjacje z FoxconnemElectroMobility Poland zmienia strategię i porzuca projekt Izera....
08/05/2026

EMP odcina się od Izery. Ruszają negocjacje z Foxconnem

ElectroMobility Poland zmienia strategię i porzuca projekt Izera. Decydujący argument pozostaje ten sam: chińscy partnerzy nie chcieli realnie dzielić się technologią, więc zamiast montowni w Jaworznie ma powstać pełnoprawny hub z transferem know-how. Spółka rozpoczęła negocjacje z tajwańskim Foxconnem, jednym z największych producentów elektroniki, rozwijającym także segment elektromobilności poprzez Foxtron Vehicle Technologies.

Dotychczasowy model oparty na współpracy z chińskimi partnerami uznano za niewystarczający – brak realnego transferu technologii oznaczał ryzyko sprowadzenia projektu do roli montowni. Nowa koncepcja zakłada odejście od tego podejścia i budowę w Jaworznie pełnoskalowego hubu elektromobilności.

Planowane partnerstwo z Foxconnem ma charakter strategiczny. Negocjacje dotyczące wspólnego przedsięwzięcia mają zostać sfinalizowane w drugiej połowie roku. Finansowanie ma pochodzić m.in. z Krajowego Planu Odbudowy oraz Funduszu Reprywatyzacji, natomiast Foxconn wniesie kapitał i technologie.

W Jaworznie ma powstać kompleks produkcyjny obejmujący tłocznię, spawalnię, lakiernię, produkcję baterii i układów napędowych oraz montaż pojazdów. Kluczową zmianą jest zwiększenie udziału wartości dodanej w Polsce oraz rozwój lokalnych kompetencji inżynieryjnych i R&D.

Projekt zakłada również stworzenie nowej europejskiej marki EV z centralą w Polsce. W pierwszym etapie przewidziano trzy modele oraz rozwój lokalnego centrum R&D i integrację krajowych dostawców w łańcuchu produkcyjnym.

Foxconn wnosi doświadczenie w industrializacji produkcji wielkoseryjnej, systemach connected vehicles, integracji oprogramowania oraz zarządzaniu globalnymi łańcuchami dostaw. To kompetencje kluczowe dla przejścia od projektu koncepcyjnego do produkcji seryjnej.

EMP podkreśla, że nazwa Izera nie będzie kontynuowana. Nowy projekt ma opierać się na joint venture i stopniowym budowaniu niezależnych kompetencji technologicznych w Polsce. Priorytetem jest rozwój przemysłu EV, a nie szybkie wprowadzenie gotowego modelu.

Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, Jaworzno może stać się jednym z kluczowych ośrodków elektromobilności w regionie, obejmującym pełny ekosystem produkcji – od baterii po gotowy pojazd.

Apteczka w aucie znów obowiązkowa? Szykują się nowe przepisyApteczka wraca do obowiązkowego wyposażenia samochodów osobo...
07/05/2026

Apteczka w aucie znów obowiązkowa? Szykują się nowe przepisy

Apteczka wraca do obowiązkowego wyposażenia samochodów osobowych - wynika z planów Ministerstwa Infrastruktury, które chce zakończyć prace legislacyjne do końca czerwca 2026 r. Podczas kontroli drogowych ma być sprawdzana razem z gaśnicą i trójkątem ostrzegawczym. Resort nie narzuca jednak sztywnej listy zawartości, stawiając na podstawowe środki opatrunkowe, ich aktualność oraz łatwą dostępność.

Zmiana oznacza powrót do wcześniejszych regulacji i dostosowanie polskich przepisów do standardów obowiązujących w wielu krajach Unii Europejskiej. Celem jest zwiększenie bezpieczeństwa na drogach, zwłaszcza że pierwsze minuty po wypadku mogą decydować o zdrowiu poszkodowanych. Podstawowa apteczka ma umożliwić udzielenie pomocy jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych.

Nowe przepisy zakładają, że każdy samochód kategorii M1 będzie musiał posiadać apteczkę doraźnej pomocy. Jej brak będzie traktowany jako naruszenie obowiązkowego wyposażenia pojazdu i może skutkować mandatem podczas rutynowej kontroli. Policja będzie weryfikować jej obecność tak samo jak inne wymagane elementy wyposażenia.

Ważnym elementem zmian jest sposób przechowywania apteczki. Powinna znajdować się w kabinie pojazdu, w miejscu łatwo dostępnym - np. w schowku lub bocznej kieszeni drzwi. Umieszczenie jej w bagażniku może utrudnić szybkie użycie w sytuacji zagrożenia. Istotna jest także regularna kontrola zawartości, ponieważ materiały opatrunkowe i rękawiczki mają ograniczoną trwałość i tracą swoje właściwości po upływie terminu ważności.

Choć projekt nie określa szczegółowego wyposażenia, kierowcy będą musieli zadbać, aby apteczka zawierała podstawowe środki do udzielania pierwszej pomocy i była zawsze gotowa do użycia. Odpowiedzialność za jej kompletność spoczywa na właścicielu pojazdu.

Wprowadzenie obowiązku może zwiększyć świadomość kierowców i poprawić bezpieczeństwo na drogach. Jednocześnie oznacza konieczność regularnej kontroli wyposażenia auta i niewielki dodatkowy koszt, który ma realne znaczenie w sytuacjach zagrożenia życia.

Koniec papierowych dowodów rejestracyjnych. Nowe przepisy już przesądzoneMinisterstwo Cyfryzacji wskazało, że od czerwca...
06/05/2026

Koniec papierowych dowodów rejestracyjnych. Nowe przepisy już przesądzone

Ministerstwo Cyfryzacji wskazało, że od czerwca 2028 roku dokument ten przestanie być domyślnie wydawany w formie fizycznej i stanie się wyłącznie elektronicznym wpisem w systemie CEPiK. Oznacza to formalne zakończenie ery tradycyjnej „książeczki” i kolejny krok w cyfryzacji usług dla kierowców.

Zmiana nie będzie jednak nagła. Już dziś policja podczas kontroli drogowych korzysta z danych online, a kierowcy nie mają obowiązku wożenia dowodu rejestracyjnego przy sobie. Nowe przepisy rozszerzą ten model na urzędy i proces rejestracji pojazdów, czyniąc cyfrowy obieg dokumentów standardem.

Po wejściu regulacji wszystkie informacje o pojeździe będą dostępne w centralnej bazie danych dla służb i uprawnionych instytucji. Papierowy dokument nie zniknie całkowicie - będzie można go uzyskać na wniosek, np. do odbioru w urzędzie lub z dostawą pocztą - jednak dla większości kierowców stanie się zbędny.

Największą zmianą ma być uproszczenie formalności. Kierowcy nie będą musieli pilnować dokumentu, wyrabiać duplikatów ani pamiętać o jego wymianie. Wiele spraw, takich jak sprzedaż auta, zgłoszenie zbycia czy kontakt z ubezpieczycielem, przeniesie się do internetu, co skróci procedury i ograniczy konieczność wizyt w urzędach.

Istotną rolę odegra aplikacja mObywatel, rozwijana jako centrum obsługi kierowców. To tam trafią kolejne funkcje związane z dokumentami i zarządzaniem pojazdem. Zmiany wpisują się też w szerszy trend europejski - Unia Europejska planuje wdrożenie cyfrowego prawa jazdy do 2029 roku.

Projekt nowych przepisów jest w trakcie konsultacji, a administracja ma czas do 2028 roku na przygotowanie systemów. Dla kierowców oznacza to stopniowe odchodzenie od papierowych dokumentów na rzecz pełnej cyfryzacji.

Adres

Kraków

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy AutoCentrum.pl umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do AutoCentrum.pl:

Udostępnij