15/06/2026
Oświadczenie
W nawiązaniu do postów oraz komentarzy publikowanych przez jednego z naszych klientów, dotyczących rzekomej odmowy uznania reklamacji oraz niefachowego montażu zestawu sprzęgła, przedstawiamy jednoznaczny i poparty dokumentacją stan faktyczny. Nasza firma od początku stawia na najwyższą jakość usług oraz proklienckie podejście. W tym przypadku wszystkie procedury zostały w pełni zachowane, a granica została przekroczona w momencie, gdy próby merytorycznego rozwiązania sytuacji zostały zastąpione wulgaryzmami, agresją słowną oraz publicznym szantażem wizerunkowym.
Usługa montażu tuningowego zestawu sprzęgła została wykonana na początku kwietnia zgodnie ze sztuką. Samochód przeszedł pełną weryfikację, testy na hamowni oraz jazdy próbne. W momencie wydania układ był w stu procentach szczelny i sprawny, co potwierdza fakt, że klient bezproblemowo pokonał nim trasę ponad 100 km do domu. Po kilku dniach normalnego użytkowania pojazdu w aucie wystąpił problem, który został do nas zgłoszony. Jednak pomimo naszej natychmiastowej gotowości i chęci przyjęcia samochodu na diagnostyke II ewentualna naprawę gwarancyjna, klient podjął decyzję o naprawie na własną rękę. Dokonano niefachowych modyfikacji, usuwając oryginalny trójnik z odpowietrznikiem i zastępując go zwykłym przewodem hamulcowym. Zrobiono to w sposób skrajnie niefachowy. Fakt tych przeróbek został przed nami zatajony.
Mimo to, biorąc pod uwagę, że mógł nastąpić jakikolwiek błąd w sztuce montażu lub awaria któregoś z zamontowanych przez nas elementów, postanowiliśmy podejść do sprawy odpowiedzialnie i z pełną empatią. Zdecydowaliśmy o odebraniu samochodu od klienta na nasz własny koszt lawetą. Na warsztacie, poza ujawnieniem wspomnianej niefachowej ingerencji, bezpłatnie wymieniliśmy pompę sprzęgła pod manipulatorem nożnym, doprowadzając układ do sprawności na dany moment. Kolejny problem pojawił się po kilkunastu kilometrach od odbioru pojazdu, co ma bezpośredni związek z faktem, że klient dostarczył auto bez tablic rejestracyjnych. Ze względów prawnych uniemożliwiło to nam przeprowadzenie pełnych testów drogowych na drogach publicznych – sprzęgło zostało sprawdzone na tyle, na ile pozwalały bezpieczne warunki na placu firmy. Obarczanie nas winą za status prawny i brak odpowiedniego dopuszczenia pojazdu klienta do ruchu w kraju jest bezprzedmiotowe.
Gdy usterka powróciła po wyjechaniu z warsztatu po kilkunastu km, natychmiast wyszliśmy z propozycją ponownego przyjęcia samochodu, aby rzetelnie dokończyć diagnostykę i usunąć problem. Klient jednak kategorycznie odmówił ponownego wstawienia auta na serwis. Zamiast tego zażądał od nas natychmiastowego zwrotu kosztów za cały zestaw sprzęgła oraz za jego montaż. Co więcej, zostaliśmy poinformowani, że powinniśmy pokryć również koszty trzech treningów, które rzekomo przepadły klientowi przez tę sytuację.
Podczas ostatniej rozmowy telefonicznej, w której ponawialiśmy propozycję pozostawienia auta w warsztacie w celu pełnych testów drogowych (skoro kwestia tablic została już przez właściciela rozwiązana), klient zareagował wulgaryzmami, po czym rzucił słuchawką i przeniósł sprawę do internetu. Nie ma i nie będzie zgody na zwrot pieniędzy za usługę, która została wykonana prawidłowo, ani tym bardziej na pokrywanie kosztów prywatnych treningów klienta, w sytuacji gdy w układzie osoby trzecie dokonały zatajonych i wadliwych modyfikacji. Aby poprawnie zdiagnozować powracający problem, auto musi najpierw zostać przywrócone do stanu technicznego z kwietnia, na co klient nie wyraża zgody.
Zawsze jesteśmy otwarci na dialog, jednak w sytuacji, gdy druga strona stosuje agresję oraz publiczny szantaż, wszelkie dalsze rozmowy będą prowadzone wyłącznie drogą pisemną w celu zabezpieczenia interesów obydwu stron.