03/07/2026
UWAGA BĘDZIE DŁUGO ⚠️
Trochę się zbierałam do napisania tego posta.
Dlaczego?
Bo to nie jest bomba na zasadzie- poszła i zdała za pierwszym, drugim, czy trzecim, czy...właśnie, za którym?
To jest dużo większa bomba. No i tutaj pewnie się zastanawiacie, jakim cudem.
Agnieszka, to historia na film. Nie wszystko oczywiście mogę Wam napisać, ale przyszła do mnie na prawko w jednym z nienajlepszych momentów swojego życia. I właśnie przez to życie zmuszona, zapisała się na prawko. Trochę czasu minęło od naszej pierwszej jazdy, później od naszej pierwszej doszkalającej jazdy, od pierwszego poprawnego zaparkowania równoległego...od pierwszego podejścia do egzaminu.
Trochę czasu upłynęło. Trochę tych egzaminów było, ale jak pytam ile, to Aga machnie ręką i mówi- wolę nie liczyć.
Przed ostatnim egzaminem odbyłam z nią rozmowę, w której rozłożyłyśmy na czynniki pierwsze jej sytuację. Czemu tak bardzo nie może zdać tego egzaminu- między innymi olśniło nas, że nic nie dzieje się bez przyczyny, bo najwidoczniej wszechświat chce, żeby czuła się pewnie za kółkiem (z wiadomych sobie powodów).
Nasza ostatnia jazda przed egzaminem była spokojna, na luzie. Bardzo opanowana i niemal perfekcyjna. Spoglądając na nią kątem oka czułam dumę i jednocześnie ścisk w żołądku, że nie zniosę jej kolejnej porażki. Ta dziewczyna zrobiła taką robotę! Chcielibyście ją widzieć na pierwszej jeździe..albo nawet dziesiątej🙄.
A ja patrzyłam na kierowcę, przez wielkie K.
Czekałam na wiadomość od niej, jak na wyniki matur co najmniej 😳
A ona wysłała zdjęcie swojego egzaminu.
Z WYNIKIEM POZYTYWNYM!!!
I wiecie co?
To nie jest historia o zdanym egzaminie na prawo jazdy.
To jest historia o tym, że można upaść tyle razy, że przestaje się liczyć porażki, a mimo to wstać jeszcze raz.
O tym, że ambicja nie polega na tym, żeby być najlepszym od początku. Ambicja to wracanie wtedy, gdy większość ludzi już by odpuściła.
O tym, że odwaga nie oznacza braku strachu. Odwaga to przyjście na kolejny egzamin mimo strachu, rozczarowania i zmęczenia.
Agnieszka mogła powiedzieć „to nie dla mnie”. Mogła uznać, że ma dość. Mogła znaleźć sto powodów, żeby odpuścić.
Ale znalazła jeden, żeby spróbować jeszcze raz.
I jeszcze raz.
I jeszcze raz.
Dlatego dziś gratuluję jej nie tylko prawa jazdy. Gratuluję jej charakteru, wytrwałości i niezłomności.
Bo czasami największym sukcesem nie jest zdany egzamin.
Największym sukcesem jest to, że nie pozwoliliśmy porażkom zdecydować, kim jesteśmy.
Jestem z Ciebie dumna, Aga. ❤️🚗