24/05/2026
W porannym chłodzie, gdy Beskidy jeszcze szeptały mgłą do świerków, motocykle Right Riders Katowice przecięły ciszę jak stalowe struny wolności. Silniki grały swój własny hymn — nie o pośpiechu, lecz o drodze, przyjaźni i sercach, które potrafią pomagać.
Kolumna maszyn sunęła w stronę Koniakowa, gdzie między zielonymi wzgórzami i zapachem drewna czekało nie tylko śniadanie, ale coś znacznie ważniejszego — realizacja voucherów wylicytowanych w finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Każdy kilometr miał znaczenie, bo prowadził ku ludziom, którzy rozumieją, że dobro wraca najpiękniejszą trasą.
Wśród Ridersów jechali także zwycięzcy licytacji Anna Grygierek i Sylwester Dankiewicz — z uśmiechem, serdecznością i tym szczególnym spokojem ludzi, którzy wiedzą, że wspólne chwile są więcej warte niż tysiące słów.
A Karczma Ochodzita przyjęła ich jak zwykle, jak stary przyjaciel — aromatem kawy, ciepłem śniadania i widokiem gór, które zdawały się patrzeć z uznaniem na tę motocyklową rodzinę. Były rozmowy, śmiech i ten rodzaj ciszy między ludźmi, który mówi najwięcej: że warto być razem i warto pomagać.
Bo czasem najpiękniejsza podróż nie kończy się tam, gdzie gaśnie silnik.
Czasem trwa dalej — w pamięci, w sercach i w dobru przekazanym innym.
Sztab WOŚP Pruchna #602 informujemy, że zadanie wykonane🫡. Z niecierpliwością czekamy na kolejny finał 😉