13/03/2026
Coś się kończy, a coś zaczyna, a więc będzie dzisiaj tutaj mała prywata. 📣
Chciałabym napisać, że ten motocykl przejechał ze mną kawał drogi… ale prawda jest taka, że zrobiłam nim jedynie 3000 km. Tylko tyle czasu znalazłam między dłubaniną w warsztacie, żeby złapać oddech i przewietrzyć głowę.
To nie był projekt dla klienta ani motocykl na wystawy, ale mimo to potrafi zatrzymać przechodniów.
W pewnym momencie każdy potrzebuje jakiejś zmiany. Nowej bazy. Nowego pomysłu. Dlatego rozważam sprzedaż albo zamianę mojego prywatnego motocykla – Sportstera w stylu clubstyle, którego widzicie za mną. 💁🏼♀️
Mówiąc szczerze, tęskno mi do mojego pierwszego Harleya, którym był Sportster z 2002 roku. Banalna konstrukcja, zero plastiku i praca silnika na gaźniku to jest dokładnie to, czego teraz szukam. Dlatego chętnie przytulę Sportstera z roczników 1998–2003. Ani starszego, ani młodszego.
Jeśli ktoś z Was szuka zadbanego motocykla z historią albo ma coś ciekawego do zamiany – odezwijcie się prywatnie.
O pieniądzach i szczegółach porozmawiamy w wiadomościach. Nie chcę robić tutaj forum sprzedażowego – zależy mi tylko na kontakcie z osobami naprawdę zainteresowanymi. Mogę rozważyć również Dynę 2000–2005 albo Softaila z podobnych roczników.
PS:
Sportster jest z polskiego salonu, bezwypadkowy. Przebieg jedyne 9000 km. Naprawdę świeża sztuka.