20/07/2026
🚗 Samochód sam nie pozwoli przekroczyć ograniczenia prędkości? Unia Europejska rozważa pójście o krok dalej niż obecny system ISA.
Według medialnych doniesień Komisja Europejska prowadzi rozmowy z producentami aut i organizacjami zajmującymi się bezpieczeństwem ruchu drogowego. Chodzi o system, który nie tylko ostrzegałby kierowcę przed przekroczeniem prędkości, ale także aktywnie ograniczał możliwość dalszego przyspieszania.
Najczęściej wskazywanym terminem ewentualnego wejścia takich zmian w życie jest 2030 rok.
⬇️ Więcej:
Od lipca 2024 r. wszystkie nowe samochody sprzedawane w Unii Europejskiej muszą mieć system Intelligent Speed Assistance, czyli ISA. Obecnie jego zadaniem jest informowanie kierowcy o obowiązującym ograniczeniu prędkości i ostrzeganie, gdy zostanie ono przekroczone.
Kierowca może jednak zignorować sygnał i jechać szybciej.
Wg informacji brytyjskiego dziennika The Telegraph nowy pomysł miałby działać inaczej. Samochód, korzystając z kamer rozpoznających znaki, GPS i map cyfrowych mógłby sam ograniczać prędkość po wjechaniu na odcinek z niższym ograniczeniem prędkości.
W praktyce oznaczałoby to, że auto nie tylko powie: „jedziesz za szybko”, ale spróbuje fizycznie uniemożliwić dalsze przyspieszanie ponad obowiązujące ograniczenie ograniczając moc.
Według wstępnych założeń kierowca miałby mieć możliwość krótkotrwałego wyłączenia ograniczenia w sytuacji awaryjnej, np. gdy dodatkowa prędkość byłaby potrzebna do uniknięcia zagrożenia.
Taki system budzi jednak oczywiste pytania. Co z błędnie odczytanym znakiem? Co z nieaktualną mapą? Co z robotami drogowymi, GPS-em, drogami serwisowymi i sytuacjami, w których elektronika źle rozpozna obowiązujące ograniczenie?
Do tego dochodzą kwestie cyberbezpieczeństwa i prywatności, bo mówimy o systemie, który nie tylko zbiera dane o otoczeniu auta, ale też realnie ingeruje w jego zachowanie.
Na razie nie ma jeszcze gotowego projektu przepisów, ale wg informacji dziennika Komisja Europejska już prowadzi rozmowy z producentami samochodów oraz organizacjami zajmującymi się bezpieczeństwem ruchu drogowego na ten temat.
Nie oznacza to też, że starsze samochody miałyby zostać nagle doposażone w taki system. Jeśli regulacje wejdą w życie, mają dotyczyć njedynie owych aut wprowadzanych do sprzedaży.
➡️ Wniosek? To nie jest jeszcze koniec za szybkiej jazdy od 2030 roku, ale kierunek zmian jest jasny: samochody coraz częściej będą nie tylko pomagajać kierowcy, lecz także pilnować, czy przestrzega przepisów.