08/09/2026
🏁 JAK TO SIĘ W OGÓLE ZACZĘŁO?
Dzisiaj Pit Bike to dla nas treningi, dzieciaki, rodzice, zawody, sklep, szkoła, wypożyczalnia i cała społeczność.
Ale 10 lat temu nic nie było takie oczywiste.
My przyszliśmy z dużego motocrossu i… zaufaliśmy małym Pit Bike’om.
A ludzie z Pit Bike zaufali nam.
Najpierw był Łukasz Pawlikowski, potem Maciej Merchel, a gdzieś po drodze zaczęła się tworzyć historia, która naprawdę mocno wpłynęła na rozwój Pit Bike w Polsce.
Co ciekawe, tym razem wszystko zaczęło się od mojego brata Marcin Wójcik.
Kiedy byliśmy dzieciakami, to ja wciągnąłem go w duży motocross.
28 lat później role się odwróciły.
To on pokazał mi Pit Bike i powiedział w praktyce:
„Seba, to ma sens.”
Potem były pierwsze jazdy, pierwsze motocykle, zwykła łąka, ścieżki, coraz więcej dzieciaków, rodziców, całych rodzin, a później tor, zawody i Mistrzostwa Polski.
I właśnie o tym jest nasz nowy, bardzo osobisty artykuł.
Nie o biznesie.
Nie o tabelkach.
Tylko o tym, jak z zaufania, pasji i kilku małych motocykli powstało coś naprawdę dużego.
Trzech ludzi. Trzy marki. Jedna historia Pit Bike w Polsce.
Maciej.
MXWójcik.
Łukasz.
A pośrodku tego wszystkiego setki dzieci, rodziców i ludzi, których mieliśmy szczęście poznać przez te 10 lat. ❤️
Jak zaczęła się nasza przygoda z Pit Bike i dlaczego jesteśmy dziś dokładnie w tym miejscu?
O tym właśnie jest ten artykuł.
To kawał naszej rodzinnej historii. Historii o braciach, motocrossie, zaufaniu, ryzyku, dzieciakach, rodzicach i ludziach, którzy uwierzyli, że z małych motocykli może powstać w Polsce coś naprawdę wielkiego.
Jeżeli byliście z nami choć przez kawałek tej drogi, jeżeli Wasze dziecko zaczynało na Pit Bike’u, jeżeli pamiętacie pierwsze treningi, pierwsze zawody albo po prostu chcecie wiedzieć, jak to wszystko naprawdę się zaczęło — przeczytajcie ten tekst od początku do końca.
Bo to nie jest tylko reklama.
To jest 10 lat naszego życia.
I bardzo możliwe, że kawałek Waszego również. ❤️🏁
👉 Zapraszamy do przeczytania całego artykułu. Warto wrócić z nami do początku tej historii.
6 września 2016 roku przyjechała do nas pierwsza dostawa Pit Bike’ów. Dokładnie 10 lat temu. Kiedy dzisiaj patrzę na to, co wydarzyło się przez tę dekadę, sam czasami nie mogę uwierzyć, dokąd zaprowadziło nas kilka małych motocykli, zwykła łąka, trochę ścieżek i ogromna zajawka...