05/07/2026
JAK ZATRZYMAĆ KOROZJĘ NA NAJBLIŻSZE LATA STARĄ METODĄ?
Jestem na etapie lakierowania wszystkich elementów karoserii. Wszystko mam rozebrane i niebawem będę to składał do kupy.
Noszę się z zamiarem zrobienia czegoś co zatrzyma proces korodowania całej karoserii nawet w miejscach, które są dobrze zabezpieczone. Dlatego tutaj potrzebuję Waszej profesjonalnej pomocy w tym temacie jak to osiągnać.
KONCEPCJA
Jak sobie poszperacie w internecie to znajdziecie, że bardzo stare pojazdy zamiast MINUSA z akumulatora podłączonego do karoserii miały podłączony PLUS. Czyli było odwrotnie niż jest obecnie. Te pojazdy praktycznie w ogóle nie korodowały. Np Ursus C-330. W obecnych czasach jest odwrotnie i efekty mamy jakie mamy. Moja koncepcja jest taka, żeby pociągnąć przez całą długość auta gruby przewód i do niego wpiąć wszystkie punkty masy z całego pojazdu w taki sposób aby karoserie całkowicie odseparować od jakiegokolwiek potencjału elektrycznego. Tym samym dalej zastosować małą oddzielną baterię, której PLUS zmieniałby polaryzację całej karoserii a w ten sposób jest wysoce prawdopodobne, że nawet niezabezpieczony kawałek karoserii po prostu utleniłby się 100 razy wolniej. Ta mała bateria byłaby niezależna od całej instalacji elektrycznej i miała na celu tylko zmianę polaryzacji całej karoserii aby spowolnić proces jej utleniania. Są też gotowe urządzenia elektroniczne do takiego procesu i nie jest to placebo i zrozumie to każdy kto kiedyś podłączył sobie stalową płytkę i wsadził pod wodę celem zabawy z elektrolizą i produkcją wodoru. Także tego :) może jakieś macie doświadczenia to sobie razem rozkminimy coś co nam wszystkim przyniesie ciekawą koncepcję i nie zeżrę nam samochodów przez najbliższe lata.
Potrzebuję abyście wypowiedzieli się w tym temacie popierając to argumentami aby potwierdzić lub zburzyć moją koncepcję.