07/12/2025
Toyota zaprezentowała swój nowy, flagowy supersamochód z silnikiem V8. Japońska konstrukcja ma trafić do sprzedaży za około dwa lata i będzie potężnym rywalem dla sportowych samochodów Mercedesa, BMW, czy nawet Astona Martina Vantage.
Samochód nazywa się GR GT – na cześć działu wyścigowego Toyota Gazoo Racing. Jest opisywany jako „samochód wyścigowy dopuszczony do ruchu drogowego”.
GR GT będzie więc swoistą odpowiedzią dla Mercedesa-AMG GT. Pod maską japońskiej konstrukcji pracuje 4-litrowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem. Jest on częścią hybrydowego układu, generującego łącznie 650 koni mechanicznych.
Jednakże, prace rozwojowe cały czas trwają, więc ostateczny wynik może być nawet nieco wyższy. Na chwilę obecną nie wiemy też ile zajmie mu sprint do setki, ale prędkość maksymalna ma wynosić około 318 km/h. Za odpowiedni poziom przyczepności odpowiedzialne są opony .
Moc przekazywana jest przez 8-stopniową skrzynię biegów, która podobnie jak w AMG wyposażona jest w mokre sprzęgło. To pozwala na światowej klasy szybkość zmiany biegów. Nie mogło też zabraknąć mechanizmu różnicowego o ograniczonym poślizgu. W rezultacie, Toyota GR GT będzie ważyła mniej niż 1750 kilogramów. To oznacza, że będzie o około 300 kg lżejsza od AMG z napędem na cztery koła i niemal identyczną masę, co Aston Martin Vantage z napędem na tył.
Tym razem… każdy będzie wolał Toyotę. Dosłownie KAŻDY. 🔥
Bo patrz jaki numer: całe życie było tak, że Lexus zawsze był lepszy od swojej Toyoty bliźniaczki.
Lepiej wykończony, bardziej „premium”, bardziej „halo car”, no po prostu ELxus na bogato, a Toyota to ta „tańsza opcja dla ludu”.
A teraz role się odwróciły. I to tak, że aż można się zadławić kawą.
Toyota i Lexus jednocześnie wypuściły swoje nowe sportowe „megaprojekty”.
Tylko że…
👉 Toyota GR GT dostaje ZUPEŁNIE NOWY silnik V8 4.0 twin-turbo stworzony od zera w 2025 roku.
Moc: ponad 641 KM
Moment: 627 lb-ft
Napęd: tył, żadnego AWD
Hybrid assist, ale tylko symboliczny — w stylu „dam ci kopa, ale nie będę udawał, że robię tu ekologię”.
Po drugiej stronie mamy Lexus LFA Concept.
I co on ma?
👉 Baterię.
👉 Silniki elektryczne.
👉 Dźwięk z głośnika udający V10.
Czyli… tak, Lexus — marka, która dała światu najpiękniej brzmiący V10 w historii — teraz robi elektryka z wygenerowanym dźwiękiem.
A Toyota w tym czasie wbija na scenę z nowym V8, jakby chciała powiedzieć:
„Ej, Lexus, trzymaj mi piwo”.
I teraz pytanie:
Nie wiem jak Ty, ale ja idę do salonu Toyoty.
Bo jeśli jedna marka daje Ci V8, a druga daje Ci powerbank na kołach, to wybór robi się jakoś… wybitnie prosty.
https://toyotagazooracing.com/gr/grgt/wp/
https://toyotagazooracing.com/gt3/grgt3/