07/05/2021
Wiem wiem, zamilkliśmy po Zakopanym , ale to nie był koniec naszej trasy 😁 Musiałam się przeprosić z internetami 😂 Już wszystko nadrabiam. Trafiliśmy też zupełnie niechcący do Krakowa . Nie było go na naszej pierwotnej trasie. Czasami tak z nami bywa, że plany zmieniają się w podróży. Myślę , że jest to czynnik , który najbardziej nas kręci w kamperowych przygodach. Powody są różne. Czasem chodzi o pogodę, czasem jest to brak fajnego i satysfakcjonującego nas i dzieci miejsca do spania, bywa że chodzi o czas który nam został do końca wakacji , a co za tym idzie przeliczenie kilometrów do domu 😜 Kraków !! Byłam sceptycznie nastawiona do tego pomysłu (nawet nie wiem dlaczego ), ale ostatecznie to był strzał w 10🤩🤩 Ludzi nie było prawie wcale. Rynek taki pusty wyglądał jakoś inaczej, ładniej. Pogodę mieliśmy bajeczną , 21 stopni i było wspaniale .Smok wawelski nie zionął ogniem niestety , chyba też dopadła go pandemia😎 No i camping "Smok" jak zawsze dał radę. Nie jest tam najtaniej, to chyba najdroższy camping na jakim byliśmy w Polsce, bo za całą naszą ekipę i kampera zapłaciliśmy za dobę 140 zł, ale klimat tam panujący i zadbany teren wiele rekompensuje. Dalej już skiepściła się pogoda niestety i tym sposobem po dwóch dniach na "Smoku "w pełnym słońcu, 10 stopniami i deszczem w niedziele przywitała nas Warszawa. Podwarszawski camping CAMPSITE 222 KAPUTY , to MEGA miejsce nawet w deszczu. Bardzo zadbany teren, przycięta piękna trawka, zagroda z sarnami , plac zabaw ( do drobnej renowacji ;) Niestety pogoda nie pozwoliła nam pokorzystać z tego terenu w pełni , ale na pewno wrócimy .W poniedziałek pojechaliśmy w kierunku domu ale jeszcze nie do domu. I nastąpiło kolejne odkrycie :) Camping Dłużek , na Mazurach. Gdyby tylko nie padał deszcz , a potem śnieg, hehehehe......Camping z dostępem do linii brzegowej jeziora, z barem serwującym piwko z kija oraz pyszną pizze. Widziałam też artykuły chemiczne pierwszej potrzeby, chlebek, zabawki dla dzieci do piasku , słodyczki Także wszsytko co najważniejsze jest. Camping jest jeziorem otoczony , ale zaspy śnieżne nie pozwoliły nam na szczegółową ekplorację :) :) :) Mimo to polecamy i wrócimy w lepszych okolicznościach przyrody. Do domu dotarliśmy w poniedziałek wieczorem . To był super czas , to zawsze czas , w którym jesteśmy dla siebie BARDZIEJ, BARDZIEJ dla dzieci, wszystko jest BARDZIEJ kiedy jesteśmy w drodze
❤️❤️❤️❤️❤️❤️ale o tym w innym poście :) do zoba w kolejnym pięknym miejscu :)