03/08/2026
Druga relacja z naszej wyprawy do Grecji! 🚐🌞🇭🇷
Po sobotnich chorwackich korkach stwierdziliśmy jedno... wczoraj robimy dzień leniucha. 😎
Nasza wyprawa to nie są ortodoksyjne plany, których nie wolno zmieniać. My po prostu robimy co chemy . I właśnie dlatego zamiast gonić kolejne kilometry, zameldowaliśmy się na Cempink Resort Šibenik .
To miejsce już na starcie zrobiło na nas dobre wrażenie. Wystarczył telefon do recepcji i bez problemu mogliśmy zameldować się o 23:00. Tak powinno to wyglądać! 👏
Parcele położone są w gaju oliwnym, co tworzy naprawdę niesamowity klimat i daje przyjemny cień. Do tego basen na dachu jednego z budynków... a widok z niego? Po prostu PETARDA! 🤩
No ale... żeby nie było zbyt kolorowo... 😅
Samo miejsce jest piękne, ale wejście do morza... MASAKRA! 🤣 Dawno nie widziałem tak ostrych kamieni. Człowiek szedł do wody jak bocian po rozżarzonych gwoździach. Kiedy w końcu, po heroicznej walce, dotarłem mniej więcej do pasa w wodzie, Agnieszka krzyczy:
– Misza! Uważaj! Tu jest pełno jeżowców! 😳
No i wtedy pojawiła się lekka panika. 😂 Patrzę pod nogi... a tam faktycznie jeżowiec przy jeżowcu. Nie wiem, jakim cudem nie nadepnąłem na żadnego. Chyba ktoś tam z góry nad nami czuwał. 😂
Szybka kąpiel zaliczona, ale szczerze... większość dnia spędziliśmy na basenie. I to był strzał w dziesiątkę. Totalny relaks. 😎
Na kempingu jest też sklepik z owocami. I najlepsze jest to, że owoce leżą w lodówce! 🍉 Leon ogarnął nam pięknego, lodowatego arbuza. Powiem tylko tyle... w takim upale smakuje jak wygrana w totka. 🤤
Nasze ADHD oczywiście dało o sobie znać. 😂 Kilka zjebek od obsługi na basenie musiało być, bo rozrabianie chyba mamy zapisane w genach. 🤣 A najlepsze jest to, że około 13:00 już zaczęliśmy się nudzića właściwiej zaczęło nas nosić cos gdzieś byśmy odwalili gdzieś pojechali
Na szczęście daliśmy radę wytrzymać i przez resztę dnia profesjonalnie się opierniczaliśmy 😎
Wieczorem pizza i tutaj wydarzył się hit dnia. 🍕🤣
Kelner podczas składania parasoli najpierw wywrócił Agnieszce Aperola... a kilka minut później, przynosząc pizzę, zrzucił Leonowi lemoniadę. 😂😂😂
Od tego momentu, kiedy tylko widzieliśmy, że idzie w naszym kierunku, automatycznie każdy łapał za swój kieliszek i szklankę to tak dla zabawy i zeby jemu zeszło ciśnienie🤣🤣🤣
Wieczorem tradycyjnie karty, śmiechy, rodzinne "kłótnie", uszczypliwości i mnóstwo dobrej zabawy.
Camping Resort Šibenik zdecydowanie polecamy. 👍 Jedyna obowiązkowa rzecz, którą trzeba tam zabrać, to buty do pływania. Serio... Wasze stopy będą Wam za to wdzięczne. 😂
A dzisiaj znowu ruszamy w drogę! 🚐
Plan to Kierunek Mostar i slynny most , później Czarnogóra... a znając nas, pewnie jeszcze z pięć razy zmienimy zdanie po drodze. 😅
Bo w naszej wyprawie najpiękniejsze jest właśnie to, że przygoda sama pisze scenariusz. Trzymajcie kciuki za ekipę Campera Iwona! ❤️🚐