16/09/2022
To był motoryzacyjny Woodstock‼️ZŁOMBOL
Dla mnie to jest jak lądowanie na księżycu w 2022 roku, ale rakietą Saturn V z 1969.
Teoretycznie zasada przemieszczania się nie zmieniła - wsiadasz w rakietę i lecisz, czy wsiadasz w samochód i jedziesz. Jednak sposób w jaki to robisz, uległ kompletnej przemianie.
Tak było w tym przypadku, jechaliśmy autem i to nie jest nic nadzwyczajnego, jednak sam samochód jest nadzwyczajny. Fiat 126p z 1988 roku (tak, tak, puryści powiedzą, że powinien mieć plastikowe zderzaki), to auto o którym opowiadali mi wszyscy: rodzice, starsi znajomi, Pani w sklepie, pies i kot. Jednak ja nie miałem z nim zbyt dużego doświadczenia.
Anegdotka: pamiętam jedną historię, kiedy przeprowadziliśmy się z bloku do domu, rodzice wtedy sprzedali wszystko, żeby nie brać zbyt dużego kredytu we frankach (wtopa), w tym Fiata Punto. Jednak jak każda rodzina potrzebowaliśmy środka transportu, dlatego Tata, jako fan marki i dumny pracownik kupił małego FIATa. Fiacik to oczywiście model 126p, jednak nie byle jaki, bo “rajdowa” wersja z klatką… Czaisz, że ojciec kupił dla całej rodziny, najgłośniejszego Malucha i to jeszcze z klatką?! Ja nie znam tych narkotyków, ale musiały być mocne. A może to po prostu było od zawsze jego marzenie?
W związku z moim małym doświadczeniem z tym samochodem, nie wiedziałem na co się piszę, jadąc na rajd charytatywny z Polski do Albani.
Ale wiesz co?
Po 7-10h jazdy wysiadałem z tego auta, zadowolony, że jutro znów będę nim jechał!
To jest jakaś pieprzona magia!
Zrobiliśmy łącznie 3700km, po naprawdę kiepskich drogach, a Mapy.cz (swoją drogą mega apka, polecam!) nie oszczędzały nas bo wyłączyliśmy wszystkie płatne drogi, więc asfalt niejednokrotnie kończył się przed nami i zaczynał się prawdziwy offroad (no wiesz dla Maluszka, dla terenówki to były zwykłe szutry).
Trasa szła przez: Słowację, Węgry, mały kawałek Chorwacji, Bośnię i Hercegowinę ❤, znów Chorwację, Czarnogórę ❤, aż do Albani i znów przez Czarnogórę ❤, Chorwację, jeszcze mniejszy kawałek Słowenii, równie mały kawałek Austrii i Czechy.
Przeżyliśmy w tym czasie masę przygód i na szczęście tylko kilka drobnych usterek - zapasowy silnik w przyczepce nie przydał się.
Zakochałem się w dwóch krajach po drodze, w których nigdy wcześniej nie byłem i do których chce wrócić w przyszłym roku.
ZŁOMBOL to jest jest genialna idea - jedziesz z ziomkiem na wyprawę i do tego zbierasz hajs na dzieciaki. To też rajd, który pokazuje, że podróżować możesz wszystkim. Nowym Hiluxem, którego Ci przygotujemy, starą Vitarą, Żukiem, Maluchem, Nysą czy Simsonem.
Po prostu podróżować TRZEBA! Takie jest prawo i tyle.
Bardzo dziękujemy darczyńcom ❤️
Tiger Energy Drink
Kowax 2Brally Racing
Gabriel Głazowski
Zowner-FS Rally Team
No i dzięki Błażej -ek, bez Ciebie nic by się nie wydarzyło✌️