24/05/2026
A to było tak – przedwczoraj Ten z Radzionkowa nagrał filmik z moim Seatem Alhambrą, informując, że jest do sprzedania za pół ceny (wstawiłem mu go po koleżeńsku do komisu, ale zapomniałem dać cenówkę).
Ja, nie wiedząc o jego filmie, odpisywałem jakimś ludziom na wiadomości i musiałem tłumaczyć się, co w tym aucie jest nie tak, że jest takie tanie. Byłem też w szoku, że nagle takie zainteresowanie moim autem w Radzionkowie... 🤔
Wszystko zrozumiałem, gdy dowiedziałem się, skąd to nagłe zainteresowanie... 🤬
Wystawiłem więc wczoraj rano na OLX betoniarkę za darmo, podałem jego (Tego z Radzionkowa) numer telefonu, a dodatkowo wrzuciłem jeszcze informacje o okazyjnej betoniarce tutaj, na FB.
Wiadomo, że obserwujący nas wiedzą, że robimy sobie z siebie jaja, okazało się jednak, że wpis się poniósł i po południu pan Tomasz vel Ten z Radzionkowa, pisał już do mnie błagalne wiadomości, żebym usunął ten numer, bo mu telefon żyć nie daje, a on chce odpocząć po ciężkim tygodniu.
I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że on również zrobił wpis, w którym podał informację, że co prawda jego betoniarka już jest nieaktualna, ale - i tutaj zamieścił mój numer telefonu - kolega ma do sprzedania piękną ZA 100 ZŁOTYCH! 😁
Sobota. Po południu. Co mogło pójść nie tak? 🤔😁
Wracamy do opowieści odnośnie wpisu mojego – po błaganiach Tego z Radzionkowa, edytowałem u siebie że betoniarka jest nieaktualna oraz zamazałem wszelkie dane kontaktowe, żeby chłop miał trochę spokoju.
Kiedy w nocy zorientowałem się że ja mam już kilkanaście nieodebranych połączeń (PATRZ - FOTO) - jedno odebrałem wieczorem i oczywiście pytanie było, czy betoniarka za stówę jest aktualna - napisałem do mego pseudokolegi prośbę o usunięcie mojego numeru telefonu z jego wpisu o betoniarce za stówę.
Nie odczytał wiadomości, więc nie usunął. Zatem ja... złośliwie, w nocy przywróciłem wszystkie dane kontaktowe do niego, mając nadzieję, że sen umilą mu ci, którym weszła sobota za mocno... 🥰😍
Dzisiaj rano Radzionków napisał mi, że zlikwidował moje dane, więc od razu ja zlikwidowałem jego. Dane, oczywiście. 😁
EPILOG
Chyba tydzień temu pisałem o wojnach i dramach w necie - tu mieliście do czynienia z wojną dla jaj, chociaż KAŻDY Z NAS OBERWAŁ TROCHĘ PO ŁBIE, GDY SYTUACJA WYMKNĘŁA SIĘ NIECO SPOD KONTROLI... 😁
Ale było śmiesznie i takiego uśmiechu Wam życzymy. To znaczy, ja Wam życzę, bo nie wiem co on tam życzy. Na pewno nie tak dobrze jak ja, bo to wątpliwy typ... 😉
PS. Moja betoniarka za stówę sprzedała się od ręki, ale słyszałem że ta w Radzionkowie jeszcze jest... 🤔