23/05/2024
No i chyba oficjalnie można powiedzieć, że koniec. Golf wrócił na drogi po zimowym postoju i małej zmianie; czy na plus, czy nie - sami oceńcie. Jak dla mnie - wyszło naprawdę zadowalająco, szczególnie biorąc pod uwagę moją wiedzę lakierniczą na poziomie teoretycznym w około 50%, a praktyczną - w 10%; do tego dodać naprawdę budżetowy sprzęt i słabe warunki do tego typu prac. Wiadomo, są rzeczy, które może lakiernik zrobiłby lepiej, ale satysfakcja, że zrobiło się to samemu, jest nieoceniona. Czy było warto robić to samemu? Uważam, że tak. Przygoda fajna. Oczywiście bez nerwów się nie obeszło, ale chyba wszyscy wiedzą jak to jest. Dobra, tyle ode mnie, trzymajcie i do zobaczyska na zlotach.