27/01/2024
Zgodnie z zapowiedzią, trochę spóźniona relacja z inspekcji amerykańskiego renegata z włoskim rodowodem.
Jeep Renegade BU (2 generacja) 1,3 turbo 150km rok produkcji 2019.
Klient zastanawiał się nad faktycznym stanem samochodu, który deklarowany przebieg miał w granicach 64tys. km a jego cena jest niewiele niższa niż zakupu w danym roczniku. Sprawdźmy.
Stan blacharki i pojazdu zewnątrz:
Brak widocznych śladów zużycia. Lakier jednolity na wszystkich elementach. Struktura właściwa, bez śladów ingerencji blacharskiej zewnątrz. Miernik pokazuje wartości 110-120 μm powtarzalnie na elementach wymiennych i stałych.
Moje zdziwienie i wątpliwości wzbudziło lakierowanie podłużnic i elementów maskujących wewnątrz komory silnika na zupełnie inny kolor. Krótki research wśród innych egzemplarzy z tego rocznika wskazuje że to fabryczne lenistwo i brakoróbstwo. Elementy plastikowe prawidłowo spasowane. Bardzo stare
I mocno zużyte opony , nadające się jedynie do wymiany. Przednie tarcze z rantem , czyli do wymiany na osi wraz s klockami.
Komora silnika:
Brak śladów ingerencji w elementy nośne, śruby elementów sumiennych czy instalacje i połączenia mechaniczne. Silnik i osprzęt bez wycieków spoglądając z góry. Widać nieprofesjonalną naprawę wokół instalacji elektrycznej przy skrzyni biegów, gdzie kostki elektryczne nie zostały zamocowane na miejscu a wisiały luźno. Olej nieco spracowany , niestety z powodu stosowania się do zaleceń serwisowych (interwał 30000km 🤦) Silnik uruchamia się bez problemów. Na biegu jałowym pracuje cicho , bez niepokojących dźwięków , dobrze wkręca się na obroty.
Kabina:
Wszystkie komponenty elektroniczne i systemy wspomagania kierowcy sprawne. Brak widocznych błędów ze strony silnika i skrzyni biegów. Diagnostyka komputerowa bez niespodzianek. Zużycie elementów takich jak kierownica, podłokietnik, fotele, okładziny pedałów, okolice stacyjki(a właściwie przycisku start/stop) ze śladami zużycia zgodnymi z deklarowanym przebiegiem. Brak zniszczeń elementów wnętrza czy obecności dymu papierosowego
Podwozie:
Elementy nośne, podwozie , spoiny karoserii fabryczne, bez śladów ingerencji. Lakierowanie podwozia choć fabryczne pozostawia wiele do życzenia. Niewielke rozsiane ogniska korozji w okolicach łączenia progów, śrub wydechu i na samym wydechu.
Znany z tego modelu problem słabych łączników stabilizatora obecny także tu. Oględziny spodu silnika ujawniły dość poważny wyciek oleju widoczny na łączeniu silnika i skrzyni biegów. Wyciek jest świeży i wskazuje na zużyty simmering wału korbowego.
Test drogowy:
Samochód przyspiesza poprawnie, liniowo. Skrzynia biegów ddct dość dziko pracuje nawet przy niewielkim wciśnięciu pedału gazu. Przeciąga bna jedynym biegu po odpuszczeniu gazu. Ciężko ocenić na ile skrzynia wymaga adaptacji lub ingerencji serwisu, a na ile jest to zwyczajna kultura pracy tej jednostki ZF, nie cieszącej się wielkim uznaniem. Samochód trzyma tor jazdy przy hamowaniu i przyspieszaniu. Zawieszenie pracuje prawidłowo na nierównej drodze jak i dynamicznie zmieniając tor jazdy. Hamulce mimo zużycia hamują poprawnie. Wyraźnie słyszalny hałas mocno zużytych opon.
Dokumenty:
Samochód został zakupiony w polskim salonie przez obecnego właściciela , zgodnie z deklaracją z ogłoszenia. Dokumenty zgodne numerycznie z nadwoziem. Ważne badanie techniczne i ubezpieczenie. Nawet portal rządowy potwierdza powyższy stan rzeczy a także przebieg.
Ocena końcowa:
Mimo bdb stanu ogólnego pojazdu moja ocena to WARUNKOWO NA TAK. Opony w takim stanie i hamulce do naprawy, nie gwarantują bezpiecznej jazdy i skutecznego hamowania z większych prędkości.
Wyciek oleju z silnika wymaga natychmiastowej interwencji gdyż samochody z koncernu fiat chrysler są znane z nieskutecznych czujników niskiego stanu oleju. Zaufanie elektronice może się tu skończyć zawarciem silnika. Ogólną jakość konstrukcji która wykazuje niską jakość wykonania (przedwcześnie zużyte hamulce, wycieki z silnika, korozja)pozostawiam do rozwagi kupującemu. Po naprawie wspomnianych elementów nie mam dalszych zastrzeżeń.