24/06/2026
Po 9 latach wróciłem do Rumunii. Tym razem mniej zwiedzania, a więcej chodzenia po via ferratach. Kolana i pogoda pozwoliły na zrobienie dwóch tras – jednej o trudności B i drugiej C. Na ten moment nie planuję iść wyżej ze skalą trudności, bo C dostarcza mi dokładnie tyle wrażeń, ile potrzebuję 🙂
Rumunię sprzed 9 lat zapamiętałem jako kraj może niezbyt bogaty, ale z dużym potencjałem. Teraz mam wrażenie, że w wielu miejscach trochę brakuje życia – sporo opuszczonych lub niezbyt zadbanych budynków, niewiele inwestycji na wsiach. Z drugiej strony być może to efekt tego, że Polska przez ostatnie lata rozwinęła się naprawdę bardzo mocno i dziś patrzę na to z zupełnie innej perspektywy.
Mimo wszystko Rumunię zdecydowanie polecam – za piękną przyrodę, bardzo dobre jedzenie i stosunkowo tanie, a często bardzo klimatyczne noclegi.
Mam wrażenie, że dziś Rumunia przypomina Polskę sprzed kilkunastu lat. Zgadzacie się z tym, czy mocno przesadzam?
I jeszcze jedno pytanie – próbowaliście kiedyś via ferraty? Jaki poziom trudności był dla Was granicą komfortu?