BMW TE34

BMW TE34 Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od BMW TE34, Naprawa samochodów, Kraków.

❤️Niedługo jakiś materiaał!!Stay tunedTutaj oczywiście. Nie tam. Ale ten Pan niżej ma rację w sumie*
11/02/2020

❤️
Niedługo jakiś materiaał!!
Stay tuned

Tutaj oczywiście. Nie tam. Ale ten Pan niżej ma rację w sumie*

Zawsze jak trzeba zrobić zdjęcia jakiegoś nowego, drogiego wozu, to jadę postawić go koło grata. No i sami zobaczcie, czy ten grat nie ładniejszy?

Dzień dobry.W skutek wydarzeń minionej zimy, kompletnie zabrakło mi sił na napisanieczegokolwiek, a w sumie to nawet był...
04/07/2019

Dzień dobry.

W skutek wydarzeń minionej zimy, kompletnie zabrakło mi sił na napisanie
czegokolwiek, a w sumie to nawet było o czym. Niestety jeszcze dwa/trzy miesiące
temu byłyby to same negatywne wieści, ale już jest o wiele więcej pozytywnych.

Jakoś w dziesiątym miesiącu ubiegłego roku, jadąc sobie zbyt spokojnie, ku
mojemu nieszczęściu natknąłem się na wyjątkowo niezdecydowanego i chyba nieumiejętnie
operującego zmysłem wzroku kierowcę, który żeby było weselej - prowadził samochód z
wypożyczalni. Jakim cudem zdecydował się na BMW? Nie wiem. Ale w sumie była to hybryda
więc noo... W każdym razie nie ma co rozgrzebywać. W skutek zetknięcia się naszych
samochodów, moja limuzyna nabawiła się krzywych spasów, a ja straciłem prawo jazdy.
W związku z tym, wszystko zostało rozebrane tego samego dnia i E34 poraz kolejny
zapadło w sen zimowy ❤. Oczywiście dzięki temu miałem większe możliwości w kwestii
dalszego odkładania funduszu, poprzez pozostawienie 80-litrowego zbiornika w stanie
suszy. Obecnie samochód troszeczkę zmienił swój wizerunek, jak i zyskał więcej sił, których
jeszcze nie miałem okazji przetestować, bo dopiero zamykam kwestię swojego prawo jazdy.

To taki przedsmaczek.
Na temat poszczególnych usprawnień - już niedługo.
Dział Wychowania do Życia Na Drodze - również wkrótce otworzę.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

Jak to znowu tak
18/06/2019

Jak to znowu tak

Dzień dobry. Tym razem mówię znowu ja, aczkolwiek w troszeczkę innej roli niż zwykle, bo w roli może nieco bardziej powa...
14/08/2018

Dzień dobry. Tym razem mówię znowu ja, aczkolwiek w troszeczkę innej roli niż zwykle, bo w roli może nieco bardziej poważnej. Pamiętacie jednorazową wzmiankę o zabierzowskim radiowozie na ogrodzeniu? Nie ważne! Zaczynajmy!
Tak więc poraz kolejny, los chciał, że wyszły na jaw takie rzeczy, że jakbym o nich nikomu nie napomknął, to chyba by mnie w środku rozparło na najśmierteljniejszą ze wszystkich śmierci. He. Niemniej jednak, zmierzając powoli ku sednu całej afery, którą właśnie powoli kreuję, wypadałoby najpierw przedstawić bohaterów głównych całego zlepka zajść, ciągnącego się podobno od kilku lat. Pierwszy aparacik to starszy sierżant. 35-letni Przemysław D. Drugi to jego kompan ze wspólnego ogniwa patrolowo-interwencyjnego. 31-letni sierżant sztabowy Dominik K.
Pan Przemek miał żonę. Mógł mieć dalej, ale zeznała, że padła ofiarą wyładowań jego emocji, co przejawiało się oczywiście rękoczynami, niszczeniem psychicznym i zapewne wieloma innymi rzeczami. Duszenie poduszką? Wyrzucanie z domu ciężarnej kobiety? Znęcanie się nad dziećmi? Brzmi troszeczkę absurdalnie, ale jest też faktem. To jeszcze nie koniec, bo mamy kolejny bardziej absurdalny fakt. Pozew do sądu? Warunkowe umorzenie? Taaak!
Na szczęście kobieta posłużyła się jeszcze nagraniem przedstawiającym, jak oboje policjanci szydzą z pijanego Pana Krzysztofa, który (uwaga!!!!) podobno z pomocą stróża terenu zadzwonił po służby porządkowe, bo wypił zbyt dużo piw w barze w Rudawie i ocknął się w pobliskim kamieniołomie (xdd). Na wezwanie stawili się prawdopodobnie znudzeni Przemo i Dominik. Już w radiowozie zaczęli urządzać sobie podśmiechujki z brudnych butów nietrzeźwego mężczyzny. Po czasie dotarli na komisariat. Tam działo się tylko więcej... Nakazywanie klęczenia pod stołem i wykopywanie krzesła spod pośladków chcącego usiąść na rozkaz policjanta poszkodowanego. Potem funkcjonariusze postanowili zawieźć swoją ofiarę do Olkusza. Na dołek (xddd). Podczas jazdy przedstawili się nietrzeźwemu jako "Miś Gogo" i "Kubuś Puchatek", a na jego krytykę, któryś z nich odrzekł "zamknij się, bo przeoram tobą ten rów". Na szczęście Krzysztof był tak pijany, że nie pamiętał zajścia na komisariacie i wszystkiego co dalej. Uff :)
Koniec końców oboje funkcjonariusze dostali zakaz pracy w Policji. Pan Przemysław na 5 lat, a Pan Dominik na 4 lata. Do tego kolejno dochodzi wyrok pozbawienia wolności na rok w zawieszeniu na 3 lata i wyrok pozbawienia wolności na rok w zawieszeniu na 2 lata.
Sprawa żony Pana Przemysława uległa przedawnieniu, ale i tak super, że Pani dowiodła do czegokolwiek. Nagraniami niestety was nie ucieszę, ale mam nadzieję, że miło się czytało

Cześć, hej, witam. Jak zwykle - długo nic nie było, ale w sumie to się całkiem sporo popsuło, to też się dużo pozmieniał...
03/08/2018

Cześć, hej, witam. Jak zwykle - długo nic nie było, ale w sumie to się całkiem sporo popsuło, to też się dużo pozmieniało. W tym pościku pominę jakiekolwiek większe wywody, bo nie powiem - troszeczkę mnie ostatnie humorki M20 wzburzyły. Tak czy inaczej zaczęło sobie szarpać i się dusić. I zapłony też sobie bardzo wypadały. Dużo logicznych objawów, które okazały się dla mnie całkiem nielogiczne. Niemniej jednak owy silnik jest nadal na tyle prymitywny, że mogłem sobię pozwolić na eliminację problemów metodą "na farta" 🤗😋.

1. P***a paliwa 3,5Bar - jakaś niemiecka firma ;p
2. Regulator ciśnienia paliwa - org
3. Cewka zapłonowa - Bosch
4. Czujnik położenia wału korbowego - EPS (odziwo przyjął się bardzo dobrze)
5. Czujniki temperatury cieczy - org
6. Sonda lambda - uniwersalna Bosch
7. Chłodnica cieczy - org używka z M50B25

Do tego na patencie doprowadziliśmy chłodniejsze powietrze do dolotu, a wężyk podciśnienia od regulatora ciśnienia paliwa został doposażony w prostreet'owy oplot taśmo-izolacyjny XD

Średnie spalanie na 100km spadło o około 4l. No chyba, że mówimy o korkach 💁‍♂️.

Uwaga! Sensacja z ostatnich dni! Jeden z radiowozów ze znanej wszystkim z walki z narkobiznesmenami (jeżdżącymi znanym B...
12/06/2018

Uwaga! Sensacja z ostatnich dni! Jeden z radiowozów ze znanej wszystkim z walki z narkobiznesmenami (jeżdżącymi znanym BMW) komendy, wpadł na posesję mieszkańców jednej z podkrakowskich mieścin! Zdarzenie to naraziło zdrowie psychiczne, a nawet i życie tamtejszej rodziny!
Incydent ten zajął miejsce w Zabierzowie i pozostaje uzasadniony zaskoczeniem wywartym na funkcjonariuszu, przez pojazd włączający się do ruchu. Rodzina prawdopodobnie poniesie odpowiedzialność za źle ulokowane ogrodzenie, a cywil kierujący pojazdem zostanie oskarżony o zamach.

Pozdrowiam i życzę miłego dnia.
L E A D E R destrukcji zabierzowskich ogrodzeń.

O nie o o nie! Ale co się stało? Gdzie jest biała maska? Otóż spoczywa na podwórku u mojego znajomego. Ale czemu? Przeci...
07/06/2018

O nie o o nie! Ale co się stało? Gdzie jest biała maska? Otóż spoczywa na podwórku u mojego znajomego.
Ale czemu? Przecież taka fajna była.
No ja wiem, że była fajna i w ogóle, ale życie z nią stawało się coraz cięższe. Coraz więcej ludzi zaczęło zapamiętywać mój jakże do niedawna wyszczególniony samochód. Policja, mieszkańcy różnych osiedli i bóg wie kto jeszcze. To pierwszy powód. Po prostu stało się to dla mnie męczące, plus nie oszukujmy się - troszkę to szpeciło. Ale to w sumie pikuś...
Jakiś czas temu wrzuciłem post dotyczący karykatury mojego autka. Do tej pory nie mogę dojść dlaczego powstała, ale jej właściciel narobił niezłego młynu. Nie będę się może nadto zagłębiał w szczegóły, ale zaczęło się od szarży na Placu Wszystkich Świętych w Krakowie. Pykam sobie kulturalnie w środku centrum przepuszczając pieszych, a tu nagle wylatuje na mnie z przeciwnego pasa Transit z warczącym dieslem pod maską. I co? I zatrzymuje się wariatuńcio 2cm przed moją maską, krzyczy, wyzywa, wymahuje łapami, po czym nie przerywając już biegnących w moją stronę obelg dojeżdża okno w okno i z bardzo ofensywnym wyrazem twarzy rzuca petem w moje okno. Rycie głowy. Odjeżdżam. Następnego słonecznego dnia jadę do znajomego trasą uczęszczaną przeze mnie średnio 20 razy tygodniowo i łapią mnie światła na jednym z rond. Los chciał, że zatrzymała się obok mnie Kia Ceed o barwie odblaskowo - niebieskiej. Siedzę, zasłaniam się przed słońcem, bawię się radiem i ogólnie palę jana. Zielone. Ruszam. Radiowóz za mną. Stajemy na kolejnych światłach. Ja na prawoskręcie - w sznurku aut, a oni na pustym lewoskręcie - okno w okno ze mną. Opuszczają szybę, tak więc zrobiłem też ja.
-Zabieramy dowodzik?!
-Ale za co?
-A klosz z tyłu to cały jest?
-No nieee. Wiem, że jest pęknięty.
*zapala się zielone*
-Dobra proszę pana. Zjechać gdzieś?
-Nie. Poczekamy na Ciebie w piątek w Bronowickiej.

No i co tu sobie myśleć?
Jeszcze jak ludzie na zlotach do Ciebie krzyczą, że jesteś pojebany, bo straciłeś prawko i oni wiedzą, bo widzieli Twoje auto zatrzymane przez drogówkę za prędkość. Heh.

Do tego wszystkiego doszły też sprawy bardziej personalne powiązane ze wszystkim dobrze znaną, ciężka używką, nazywaną potocznie marihuaną. Po prostu w razie kontroli policyjnej nigdy nie mogłem się obejść bez przeszukań, pytań itp itd. Rzecz jasna nadal tak będzie, bo ja - to ja, aczkolwiek TE34 weszło teraz w tryb undercover i jest po prostu mało atencyjnym E34, co mam nadzieję zredukuje ilość spotkań z policją.

23/04/2018

Taki mały tb.
350zł.
11pkt.
Dowiedziałem się, że stwarzam większe zagrożenie na drodze niż niewidoczne kamienie rozsypane przed i na zakręcie.
Pierwszy kontakt z Zabierzowską Policją.

Wybaczcie jakość xd

UWAGA FENOMENALNY FENOMENHejo, cześć, siemaneczko, witajcie ponownie w świecie mojego gruza. Wiosna napiera - delikatnie...
19/04/2018

UWAGA FENOMENALNY FENOMEN
Hejo, cześć, siemaneczko, witajcie ponownie w świecie mojego gruza. Wiosna napiera - delikatnie rzecz ujmując, za czym idzie coraz więcej zlotów i atencji... No normalna sprawa. Nie? Przybyło mi może jakieś pięć lajków na stronie, czasem ktoś stanie przy Becie, poczyta napisy, a czasem jakieś dziecko krzyknie "O! Stare popisane auto!". Zdarzają się też ciśnieniowcy dzidujący na umór do przodu, bo młody gnojek w BMW ruszając ze świateł zakręcił na krótkiej jedynce do 4kRPM, no i potem i tak zostają wyprzedzeni. HEHE. Ale to już osobna sprawa. Generalnie to jakże słynne policji BMW zaczyna wzbudzać u wielu ludzkich bytów coraz to inne uczucia, emocje, czy nie wiem co tam jeszcze, ale nigdy nie myślałem, że to wszystko zajdzie aż tak daleko... Nigdy. A na pewno nie tak szybko. Moi drodzy. Stał się fenomen. Bronowicom została wypowiedziana wojna. Ludzie zaczęli wystawiać środkowe palce z E36 z szyberdachem na korbę i litrarzem silnika rozmiarów około kartona soku, lub nawet butelki Pepsi (1,75L). Początkowo nie do końca wierzyłem w słowa moich znajomych, ale gdy zobaczyłem duplikat swojego samochodu - uwierzyłem i przestałem wierzyć w jednym momencie. Poczułem miód lany na moje serce i zarazem walenie w nie młotem.

DZIĘKUJĘ, POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO ROBIENIA GNUJU W KOMENTARZACH I NIE TYLKO.

P.S.
Jeżeli czujesz się pokrzywdzony/a w związku z treścią tego posta - napisz na prv i wiedz, że doszły do mnie potworne pogłoski.

Adres

Kraków
30-024 TO 31–962

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy BMW TE34 umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij