07/08/2026
Ależ to był weekend. 🤍🩶
Aka Shiro za nami. Najbardziej wymagający weekend roku, poprzedzony miesiącami przygotowań, planowania i pracy po to, żeby dać uczestnikom i widzom wydarzenie, na które sami chcielibyśmy pojechać.
Wypełnione po brzegi dobrą atmosferą, świetnymi autami i przede wszystkim ludźmi, którzy tworzą tę społeczność.
Od początku organizujemy Aka Shiro właśnie w taki sposób. Tak, jak sami chcielibyśmy, żeby wyglądało wydarzenie motoryzacyjne. Stawiamy na atmosferę, wzajemny szacunek i integrację. Chcemy pokazywać, że społeczność motoryzacyjna to nie tylko upalanie po mieście i robienie problemów innym.
No ale wiadomo… zawsze znajdzie się ktoś, komu d**a pęka, bo nie jest w stanie zrozumieć, co to znaczy. 😘
Pozdrawiam Was serdecznie. Jak nawinął Pezet:
„Gadałem z hejterem o jego zdaniu
Prawie zapomniałem, że ja przy nim to mistrz”
Chyba poświęciłem tym „ludziom” kilka linijek za dużo, dlatego wracamy do sedna. Aka Shiro. ❤️
IV edycja pokazała, że nasza ekipa jest bardziej zgrana niż kiedykolwiek. Bez większych f**kupów, z masą drobnych zmian i usprawnień, które wprowadziliśmy w tym roku. O tym, co dokładnie zmieniliśmy i co chcemy poprawić dalej, przeczytacie w osobnym poście na Japanese Night Riders
A teraz przede wszystkim DZIĘKUJĘ.
Każdemu uczestnikowi, każdemu widzowi, mediom, partnerom, wolontariuszom i całej ekipie, która przez te miesiące pracowała na to, żeby Aka Shiro wyglądało właśnie tak.
Każdy z Was dołożył swoją cegiełkę do tego, czym dziś jest to wydarzenie.
I za to mam ogromną wdzięczność. 🤍🩶
Do zobaczenia na V, jubileuszowej edycji.
Już wiemy, że łatwo nie będzie. Ale wiemy że będzie to najgrubsza edycja w historii.
📷