15/05/2022
Słoneczko świeci, jak więc siedzieć w domu, gdy serce rwie hen daleko! Że ciepło, że kości zastane po wiecznej zimie, która co roku trwa w Polszy dłużej niż powinna, to oczywiste jest, że czas wskoczyć na rower i popedałować. 😎
Co mieliśmy na tapecie? Želazną cyklotrasę, czyli żelazny szlak rowerowy - nieco ponad 50 km świetnych ścieżek, piękne krajobrazy, odgłosy zwierząt no i oczywiście czeskie degustacje! ❤ Smaczny obiadek na karwińskim Rynku, któremu zawtórował wyśmienity deser w lokalnej kavarnie (torcik czekoladowy, pannacotta, a potem (nie)stety jeszcze serniczek to niebo w gębie..., dobrze że chociaż trochę człowiek tym rowerem pojechał, bo byłoby słabo...).
Szlak z motywem przewodnim kolei, linii wysokiego napięcia, lekko bzyczącycych nad polami rzepaku, a że selfie w rzepaku wśród celebrytów ponoć hitem sezonu to i ja postanowiłem zostać, hmmm..., želazną rzepiarą! (?!) Zdjęcia wrzucać jednak nie będę, to tylko dla subskrybentów premium.
Koniec trasy nieco przycisnęliśmy, bo wiadomo, Eurowizja i winko czekające w domu. Faworyci Byczka - UA i SRB wysoko, uszanowanko.
Dopijając niedzielną kawusię, słuchając newsów na YT, pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dzionka.