20/04/2025
Mam takiego kolegę, co ma dziwne hobby, zbiera samochody z Damisu, ma trzy Tavrie, a dzięki mojej pomocy stał się posiadaczem bardzo ładnego Yugo Koral rocznik 1999. Jakiś czas temu opisywałem Wam historię firmy Damis i przedstawiłem część działalności firmy Pana Bogdana Tomaszewskiego. Ale wróćmy do Korala. Damis Yugo Koral był trochę inny od swojego odpowiednika na rynek Bałkański.
Zderzaki i progi. Damis na przestrzeni czasu sprzedawał trzy rodzaje jakby pakietów, standard na zwykłym zderzaczku, CL i to co widzicie na zdjęciach, czyli pakiet Damis, który dostępny był tylko w naszym kraju. Tragedią tego pakietu jest to że jest całkowicie z włókna szklanego pomalowanego na czarno. Dodatkowym wspaniałym atutem tego pakietu jest dokładka zderzaka przedniego którą bardzo łatwo o coś zahaczyć, a że jest z laminatu to rozpada się wspaniale na tysiąc kawałeczków przy jakimkolwiek kontakcie z krawężnikiem.
Silnik, a właściwie jego osprzęt. Jak pisałem "kiedyś tam" to Yugo Koral był eksportowany do USA, pod koniec swojej bytności na rynku hamburgerów otrzymał wielopunktowy wtrysk paliwa Bosch Motronic, początkowo z rozdzielaczem zapłonu, później bez tego tałatajstwa. Zrobiono to by móc spełnić normy spalin, dodatkowo dołozono 5ty bieg. Takie też zespoły napędowe trafiły do Damisów. O ile skrzynia 5 biegowa weszła do masowej produkcji na rynek wewnętrzny, o tyle wtrysk pozostał ciekawostką na eksportowe rynki USA i Polski. Koral z silnikami 1,1 i 1,3 wywodzącymi się z Fiata 128 do końca produkcji został przy gaźniku, co ciekawe na koniec produkcji Koral był też w wersji z silnikiem 1,0 albo 1,1 koncernu PSA (już nie pamiętam jaka dokładnie była pojemność, ale to już pewnie napiszecie w komentarzach) a także były jakieś eksperymenty z Toyotowskim silnikiem 1,0 VVTi i nawet był prototyp, oczywiście połączono to ze wspaniałą skrzynią biegów pod Fiatowski silnik, coś jak swap Rovera do Poloneza.
Cena takiego Yugo? Obecnie na marketplace jest wystawione od długiego czasu jedno za 8k, za to kolega dał 3. Blacharsko jest lepiej niż dobrze, gorzej ma się silnik, ale też bez tragedii. Trzeba wymienić broki i w najlepszym razie pierścienie tłokowe.