11/07/2026
Były takie chwile, które zostają w człowieku na długo - i właśnie dziś, w Hotelu Arkadia, przeżyliśmy jedną z nich. Nasz związek NSZZ Solidarność obchodził oficjalną część 20‑lecia działalności, a atmosfera tego spotkania była czymś więcej niż tylko uroczystością. To było święto ludzi, historii, wspólnej drogi i wszystkich tych małych gestów, które przez lata budowały naszą Komisję.
Już od pierwszych minut czuło się, że to dzień wyjątkowy. W sali unosiła się mieszanka dumy, wzruszenia i takiej cichej, dobrej energii, która pojawia się tylko wtedy, gdy spotykają się ludzie naprawdę sobie bliscy. Gdy patrzyliśmy na siebie - na twarze przyjaciół, działaczy, osób, które od lat tworzą ten związek - było w tym coś głęboko poruszającego. Jakby każdy z nas nosił w sobie kawałek tej historii.
Swoją obecnością zaszczycił nas Kazimierz Kimso, przewodniczący dolnośląskiej Solidarności. Jego słowa o znaczeniu naszej pracy, o sile wspólnoty i o tym, jak ważne jest, że wciąż potrafimy być razem - wybrzmiały mocno. Wiele osób słuchało z takim skupieniem, jakby każde zdanie trafiało prosto w serce. Bo trafiało.
Najbardziej wzruszający moment przyszedł jednak wtedy, gdy wręczaliśmy dyplomy uznania. To nie były tylko kartki papieru. To były symbole wdzięczności, szacunku i pamięci o tym, że nasza Komisja powstała dzięki ludziom, którzy nigdy nie bali się stanąć po właściwej stronie. Uhonorowani zostali wszyscy przyjaciele naszej Komisji - ci, którzy przez lata wspierali, budowali, pomagali, byli obok. W ich oczach widać było wzruszenie, czasem lekkie niedowierzanie, czasem dumę. A w naszych - wdzięczność.
W pewnym momencie zrobiło się tak cicho, że słychać było tylko oddechy. To była ta chwila, kiedy człowiek uświadamia sobie, że Solidarność to nie logo, nie statut, nie zebrania. To ludzie. Ich historie, ich wybory, ich serca. I to właśnie dziś było najbardziej widoczne.
Po części oficjalnej długo jeszcze rozmawialiśmy, śmialiśmy się, wspominaliśmy początki, trudne momenty, małe zwycięstwa i wielkie przełomy. W powietrzu unosiło się poczucie wspólnoty, którego nie da się podrobić. To było jak rodzinne spotkanie - takie, które zostawia w człowieku ciepło na wiele dni.
Dzisiejsze 20‑lecie nie było tylko datą w kalendarzu.
To był dowód, że nasza Komisja żyje, rozwija się i ma przed sobą kolejne lata działania.
To był ukłon w stronę tych, którzy byli z nami od początku.
To był sygnał, że wciąż potrafimy być razem - i że to właśnie razem jesteśmy najsilniejsi.
Dziękujemy wszystkim, którzy tworzą tę historię.
Dziękujemy za obecność, za pracę, za serce.
Dziękujemy za Solidarność - tę prawdziwą, ludzką, codzienną.
Solidarność Dolny Śląsk NSZZ Solidarność