10/08/2026
Motoryzacyjne podróże.
Odcinek 17: Museo Alfa Romeo 🇮🇹
Podczas obecnego urlopu w Lombardii zupełnym przypadkiem (PRZYSIĘGAM!) okazało się, że mieszkamy 5km od muzeum Alfy Romeo 😮
No to nie było innej opcji jak podjechać i zobaczyć co tam mają… a jest co podziwiać!
3 godziny oglądania pięknych, unikalnych czy ikonicznych Alf to zajęcie idealne dla mnie! A fakt pojechania tam 156-stką to dodatkowy atut.
Był tam naprawdę szeroki przekrój modeli - od przedwojennych wyścigówek przez unikalne prototypy czy legendy motorsportu do bardziej współczesnych modeli. Podczas zwiedzania gdy zachwyciłem się jakimś egzemplarzem i myślałem, że to najlepszy z całej kolekcji to na kolejnym piętrze spotykałem coś po czym jeszcze bardziej musiałem zbierać szczękę z podłogi 😮
Z aut, które widziałem to najbardziej mi w pamięć zapadły:
Montreal - bardzo zjawiskowy model z charakterystycznymi reflektorami ukrytymi połowicznie za “żaluzjami”
156 - bo zobaczenie auta, którym się przyjechało to mega fajne uczucie! Poza tym to dość przełomowy możel w historii marki. A ta muzealna, jako jedyna na świecie, była w dodatku niezardzewiała
8C Competizione - super car Alfy, którego jest tylko 500 sztuk na świecie na żywo robi świetne wrażenie 👍
Spider Duetto - najcudowniejsza wersja Spidera, wg mnie to najpiękniejsze cabrio w historii
Giulietta Spider - kolejny z roadsterów, które są absolutnie przepiękne, proporcje i detale tego auta są wspaniałe
Carabo - OBŁĘD! coś co widziałem tylko na zdjęciach w internecie nagle stało obok mnie. A na żywo robi kolosalne wrażenie, te kanciaste i klinowe nadwozie jest spektakularne
155 DTM - przez sentyment z dzieciństwa uwielbiam samochody z wyścigów turystycznych, a szalona, plująca ogniem 155-tka to legenda tej serii. Nie mogłem się napatrzeć 😃
Oczywiście modeli kultowych czy mega ciekawych było dużo więcej, bo przecież takie auta jak 33 Stradale, Disco Volante czy Giulia GTAm to legendy mojej ulubionej włoskiej marki. Nie zapominając też o wszelkich wyścigówkach budujących historię i tożsamość Alfy. Myślę, że każdy fan motoryzacji znajdzie tam coś dla siebie. Ja czułem się jak dziecko w sklepie z zabawkami 😃 Ale też z pierwszej ręki wiem, że dla kogoś kto się samochodami w ogóle nie interesuje to też będzie ciekawie, bo “eksponaty” naprawdę ładne i ciekawe.
Nie miałem w swoim bingo wizyty w muzeum Alfy Romeo, a okazało się że to spełnienie małego marzenia, o którym nie wiedziałem 🙂
Dla mnie ta wizyta tylko potwierdziła, że jestem stuprocentowym alfiarzem (jakby ktoś wątpił 😅) i najbardziej ciągnie mnie do tej marki i chyba nie widzę dla siebie innych samochodów… przepadłem 😅
PS. 156-stka bezbłędnie, nie sprawia problemów 💪