12/06/2026
Czy to koniec świata?
Po elektrycznym Ferrari przyszła pora na elektryczne M3. I trzeba przyznać jedno — przynajmniej wygląda lepiej, niż wielu się spodziewało.
Nowy koncept BMW M Neue Klasse czerpie inspiracje z kultowego E30. Widać to szczególnie w przednim pasie i charakterystycznej grafice świateł. Cała sylwetka jest szeroka, muskularna i znacznie bardziej agresywna niż w poprzednich generacjach. Nie ma lekkości E46 ani eleganckiej płynności F80, ale wyraźnie pokazuje kierunek, w którym BMW zamierza rozwijać swoje sportowe modele w erze Neue Klasse.
Największe emocje budzi jednak nie design, a to, co kryje się pod nadwoziem.
Według informacji BMW przyszłe elektryczne M3 ma korzystać z:
⚡ napędu na cztery koła realizowanego przez cztery niezależne silniki elektryczne,
⚡ architektury 800 V,
⚡ zaawansowanego systemu torque vectoring sterującego każdym kołem osobno,
⚡ akumulatora o pojemności przekraczającej 100 kWh.
Nieoficjalne spekulacje mówią nawet o mocy zbliżającej się do 1000 KM w najmocniejszych wersjach. Jeśli te przewidywania się potwierdzą, będzie to jedno z najszybszych M3 w historii — zarówno na prostej, jak i na torze.
Pozostaje najważniejsze pytanie: czy BMW uda się stworzyć elektryka, który będzie dawał tyle samo emocji co spalinowi poprzednicy? I czy będzie to samochód dostępny dla entuzjastów marki, a nie hipersamochód kosztujący fortunę jak Rimac?
Co sądzicie o nowym elektrycznym M3? BMW idzie we właściwym kierunku czy traci swoją tożsamość?